IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
ROZDZIAŁ I [streszczenie]

 

 ROZDZIAŁ I [streszczenie]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
the odds
avatar
Zawód : Troublemaker
Znaki szczególne : avatar © laura makabresku

PisanieTemat: ROZDZIAŁ I [streszczenie]   Nie Paź 27, 2013 11:10 am

Rozdział I


Za ogarnięcie wszystkiego i napisanie streszczenia ściskamy mocno naszą Agę. <3

Nowy porządek, wprowadzony przez prezydent Trzynastki, Almę Coin, powoli popadał w niełaskę społeczeństwa. Zamknięci w Kwartale mieszkańcy dawnego Kapitolu byli zdani tylko na siebie i tych nielicznych rebeliantów, którzy zdecydowali się udzielać im pomocy. Wydawać by się mogło, że zemsta dopełniła się, zwolennicy reżimu Snowa dostali za swoje, a za dawne winy nie przyjdzie im zapłacić większej ceny. I wtedy właśnie ogłoszono kolejne Głodowe Igrzyska.

Po raz siedemdziesiąty piąty w historii do bratobójczej walki na arenie miały stanąć niewinne dzieci. Tym razem jednak nie wybrano ich z dystryktów, trybutami zostali potomkowie ludzi, którzy stali u władzy przed rebelią. Bracia organizatora i siostrzenice prowadzącego Igrzyska, wnuczka prezydenta, dzieci polityków i osób, które w jakikolwiek sposób podpadły Almie Coin. Najmłodsza uczestniczka miała dwanaście lat, a w jej oczach pojawiły się łzy, gdy tylko dowiedziała się, że została właśnie skazana na śmierć.

Tłumaczone okazją do wyrównania rachunków, stały się sprężyną dalszych wydarzeń. Ruch oporu przybierał na sile, w Kwartale dochodziło do zamieszek i coraz częstszych aresztowań, szeptano o powstaniu. Nawet współpracownicy Pani Prezydent patrzyli krzywo na najbardziej kontrowersyjny z jej pomysłów.

Los nie sprzyjał Igrzyskom od samego początku. Parada Trybutów zakończyła się ucieczką trójki z nich i stała się okazją do zajęcia oficjalnego stanowiska przez przeciwników Coin. Sprzeciw wygłoszony po przejęciu telewizyjnej transmisji z Parady, dał do myślenia wszystkim widzom. Czyżby na szachownicy zmieniły się tylko pionki, a nie reguły gry?

Nawet treningi trybutów nie przebiegły bez zastrzeżeń. Ostatniego dnia wybuchły ładunki podłożone na sali, ale nie pociągnięto nikogo do odpowiedzialności za ten czyn, chociaż winowajczyniami były dwie trybutki. Pokazy indywidualne obfitowały w ciekawe wydarzenia i monologi pełne gorzkich słów, a nawet obelg pod adresem nowej władzy.

Tegoroczne Igrzyska nie wzbudzały euforii i zachwytu u widzów, jak to  rokrocznie bywało, a budziły raczej niepokój. Próbowano to zmienić, organizując bankiet dla potencjalnych sponsorów, podczas którego mentorzy mogli szukać ratunku dla swoich podopiecznych. Przyjęcie przerwała burza śnieżna, która odcięła prąd w całym Kapitolu. Pogrążone w ciemności miasto szykowało się do nadchodzących wydarzeń.

Dokładnie w południe, 21 lutego 2283 roku, rozpoczęły się Siedemdziesiąte Piąte Głodowe Igrzyska. Tarcze wyniosły trybutów na powierzchnię, gdzie szybko mogli się zorientować, jak okrutny żart zgotowali im Organizatorzy. Tegoroczna Arena przypominała bowiem dawny Kapitol, którzy wszyscy tak dobrze znali, a Róg Obfitości położony był przy szkole.

Rzeź przy Rogu zebrała swoje żniwo, ale prawdziwa walka o przetrwanie miała się dopiero rozpocząć. Zaczęły formować się sojusze, trybuci rozdzielali się i uciekali w różne części areny, prawie każdy był wyposażony w jakąś broń, od zwykłego noża myśliwskiego, aż po pistolet.

Walki na Arenie trwały, ale w stolicy Panem nastroje także nie były spokojne. W Kwartale ustawiono telebim, na którym chętni mogli oglądać potyczki trybutów. Co jakiś czas dochodziło ta do zamieszek, ktoś wykrzykiwał równościowe hasła, dopingował swoich bliskich, wdawał się w szarpaniny… patrole Strażników Pokoju zaczęły pojawiać się w okolicach coraz częściej.

Kolejne niewinne dzieci traciły życia, przez Arenę przewinęła się cała gama okropności. Wybuchy, pożary, zmiechy, zawalenie się budynku… tylko nieliczni decydowali się na bezpośrednie starcia, nikt nie chciał umierać z rąk innego trybuta.

Piątego dnia Igrzysk, gdy na Arenie pozostała już tylko szóstka trybutów, w Kapitolu zorganizowano kolejny bankiet. Most na rzece Moon River stał się miejscem spotkania różnego rodzaju mieszkańców stolicy. Jedni byli niezadowoleni z działalności swojego Rządu i polityki Almy Coin, inni przyszli popatrzeć na Zwycięzcę, który miał zostać wyłoniony lada chwila. Coś jednak poszło nie tak.

Na most wtargnęła grupa buntowników, która domagała się natychmiastowego zakończenia Igrzysk, pod groźbą wysadzenia niektórych obiektów stolicy. Prezydent Coin nie dała się zastraszyć, mordując jednego z trybutów dała wyraźnie do zrozumienia, że nie dyskutuje z terrorystami. I wtedy właśnie wybuchł Ośrodek Szkoleniowy. Oko za oko, ząb za ząb, Coin posłała na śmierć kolejnego trybuta, a na Arenie została ich tylko czwórka.
Sprawy na moście skomplikowały się, ludzie próbowali uciekać, ale buntownicy z Kwartału zadbali o to, by nikt nie ruszył się z miejsca. Wyciągnęli z rękawa swojego ostatniego asa: rodzinę Głównego Organizatora Igrzysk. Gdy przyłożono lufy do skroni jego córek i żony, Rząd skapitulował. Ogłoszono zakończenie walk na Arenie, a Panem doczekało się aż czwórki Zwycięzców.

Do dziś nikt nie wie, jak to się stało, że ładunki założone na moście jednak wybuchły. Śmierć poniosło sto czterdzieści osiem osób, a obie strony, zarówno Rząd, jak i buntownicy, przerzucają na siebie odpowiedzialność za ten czyn. Jak było naprawdę? Kto stoi za tym zamachem?

Cóż, tego dowiecie się z kolejnego rozdziału fabuły, do udziału w którym serdecznie Was zapraszamy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

ROZDZIAŁ I [streszczenie]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» ROZDZIAŁ III [Intro]
» 002. Rozdział II

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Panem et circenses :: Organizacja :: Strefa fabularna :: Fabuła-