Temat: ROZDZIAŁ III [Intro] Nie Mar 16, 2014 11:37 pm
Rozdział III
Niski głos w dochodzący z głośników radia grzmi: „Witam państwa bardzo serdecznie w poranek 30 kwietnia 2283 roku. Wyprzedzę szczegółową prognozę pogody i powiem wam w sekrecie, że nasi meteorolodzy nie przewidują na dziś żadnych pochmurnych zmian. Na start zaczniemy od piosenki, która naładuje wszystkich pozytywną energią. Ale przed tym, chcę wam życzyć miłego dnia.”
Emocje związane z Głodowymi Igrzyskami powoli i w coraz większym stopniu opuszczają Kapitol. Wiosna ukazuje swoje piękno w całej okazałości, jednak nie wszystko jest tak idealne, na jakie wygląda. Wydarzenia ostatnich tygodni nie mogły pozostać bez echa dla stolicy Panem.
Prawdziwą, wielką burzę w zmianach dotyczących prowadzonej polityki wewnętrznej, zapoczątkował akt koronacji oraz odbicie więźniów. Oba mające miejsce tego samego dnia - 4 kwietnia.
Pierwszy, ze względu na ułaskawione osoby, a przede wszystkim ze względu na byłego prezydenta Panem, Coriolanusa Snowa. Tak, osoba uważana powszechnie za tyrana, stała się pełnoprawnym obywatelem dumnie brzmiącego Nowego Panem. W dodatku trójka zbiegłych więźniów została zupełnie oczyszczona z win i bezkarnie przechadza się po ulicach Dzielnicy Rebeliantów.
Jakby tego było mało, nieudana egzekucja także rozzłościła głowę państwa. Coś, co miało wystraszyć ludzi i pokazać, że nie warto się buntować oraz stanowić pewną cenę za śmierć wielu rebeliantów – wyrównanie rachunków, pociągnięcie do odpowiedzialności - zostało nagle odebrane. Transport rozbiła grupa amatorów, ale najgorsze zdawało się być to, że Strażnicy Pokoju nie zdołali do tej pory ich odnaleźć.
Zdarzenia z samego mostu podsycone wydarzeniami z czwartego kwietnia sprawiły, że uważniej sprawdza się szeroką grupę podejrzanych i tych „na celowniku”. Podsłuchy działają dużo prężniej, wysyła się cywilne osoby - obserwatorów, dokładniej przeczesuje się Internet w poszukiwaniu wpisów, stron ukazujących wydarzenia, a także prezydenturę w negatywnym świetle.
Dzielnica Rebeliantów, w porównaniu do Kwartału, nie ucierpiała w żaden widoczny sposób. Oczywiście, baczniej przygląda się niektórym jednostkom, jednak robi się to dużo dyskretniejszymi manewrami. Wszystko to wynika z prostej przyczyny - mieszkańcy tego terenu w założeniu powinni być przyjaciółmi, jak też poczynań domniemanych rebeliantów w tym momencie nie jest łatwo wychwycić. Działają po cichu.
Życie w KOLCu niestety uległo z mianie. Ustalono godzinę policyjną na wcześniejszą porę, tj. punkt 22.30. Znacznie częściej legitymuje się mieszkańców oraz to, co działo się do tej pory sporadycznie, zdarza się naprawdę bardzo często: naloty na mieszkania, chłosty za nawet drobne wykroczenia. Oficjalnie podaje się za cel poszukiwanie zbiegłych, karanie wrogów prawa, aczkolwiek w rzeczywistości ofiarą przeszukania może paść każdy. Podobnie rzecz się ma z karami - wystarczy, że Strażnicy zobaczą jakiś nieodpowiedni krok… Dodatkowo patrole stały się bardziej brutalne i nieugięte wobec tamtejszej ludności.
Rząd Coin próbuje załagodzić całą, powoli wkradającą się do kraju, negatywną sytuację, nie tylko na tle małych zamieszek, ale także gospodarczym. Przez tysiące niepracujących osób i kolejne tysiące poległych, nad krajem zaczyna wisieć widmo głodu.
Narzędziem do uspokajania ludzi zostało Capitol’s Voice. Aktualnie ukazuje ono prawdę i tylko prawdę… z lekkim naciągnięciem zdarzeń na ten odpowiadający władzom nurt.
Konspiratorzy nie śpią i media opozycyjne z dnia na dzień działają bardziej aktywnie.
Prężniej swoją internatową działalność rozwinęła Vérité, która regularnie zamieszcza wpisy na blogu, dotyczące, jak sama twierdzi, prawdziwych wydarzeń w Panem. Władza przygląda się jej poczynaniom, szukając prawdziwego autora lub autorki strony internetowej, ponieważ jej popularność nie maleje nawet w najmniejszym stopniu. Rząd obawia się, że może to wypłynąć w negatywny sposób na działania ówczesnych rebeliantów.
Popularnością zaczynają także cieszyć się radiowe audycje niejakiego Jeżyka, w prześmiewczy, ironiczny, ale i często brutalnie prawdziwy sposób, ukazując rzeczywistość w getcie. Czyżby w Kapitolu zmianie ulegał układ sił?