IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Odcinek C1

 

 Odcinek C1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
the prophet
avatar
http://panem.forumpl.net/t1888-ashe-cradlewood
http://panem.forumpl.net/t267-ashe
http://panem.forumpl.net/t1278-ashe-cradlewood
http://panem.forumpl.net/t718-the-ashes-of-memories
http://panem.forumpl.net/t3226-ashe-cradlewood
Wiek : 21
Przy sobie : czarna, skórzana torba, a w niej: fałszywy dowód tożsamości, mapa podziemnych tuneli, wytrych, medalik z kapsułką cyjanku, nóż ceramiczny, zapalniczka, paczka papierosów, leki przeciwbólowe, latarka z wytrzymałą baterią
Obrażenia : złamane serce

PisanieTemat: Odcinek C1   Sob Cze 08, 2013 11:09 am


Tunel zniszczony, na większości odcinków stoi woda, której poziom waha się od dwudziestu do czterdziestu centymetrów. Okrąża Kwartał Ochrony Ludności Cywilnej.



Możliwe połączenia:

Odcinek C2
Odcinek B1
Wyjście X8
Wyjście X9
Wyjście X10





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
Wiek : 15
Zawód : bezrobotna
Przy sobie : zapalniczka, scyzoryk, fałszywy dowód, nóż

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Pon Wrz 02, 2013 3:34 pm

Była już w KOLCu. Łatwo było to poznać, bo tunel był tutaj zniszczony, zalany wodą na całej długości. Znów musiała posługiwać się latarką, brodząc przy okazji w lodowatej brei. Było jej przeraźliwie zimno, cała dygotała i dopadało ją okropne zwątpienie. Była sama. Po co wracała do KOLCa? Tam też już nie miała nikogo. Frans każe jej pracować, bo przecież nie będzie jej żywił za darmo. Znów spotka cholernego zarozumiałego Mathiasa, który z pewnością będzie wściekły, że ona uciekła podczas gdy jego siostra nadal jest na Arenie. A może nawet tamtego gościa, który odwiedzał ją regularnie i zadawał jej wiele bólu, choć bosko pachniał? Ale tam był też Sammy. Był sam, a jako pies nie potrafił się bronić. Musiała go chronić, musiała upewnić się, że nie stał się jedną z potraw serwowanych w Votre Mammy. Szła więc do przodu co jakiś czas popatrując na mapę, żeby nie przegapić właściwego wyjścia. Wybrała to pod ruinami, w szkole ktoś mógł być a ruin pałacu nikt nie odwiedzał. Kapitolińczykom przypominały o utraconej wielkości a rebeliantom o dawnym terrorze.
// Wyjście X10 Chyba, że ktoś uważa inaczej.






We have to cherish our memories, because they're the only thing in our lives
that no one can take from us.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sro Sty 07, 2015 7:13 pm

Moje oczy, uszy, wszystkie zmysły powoli uczyły się radzić sobie w nieprzeniknionej, wręcz namacalnej ciemności. Rejestrowały najdrobniejszy szmer i przygotowywały organizm do działania jeszcze zanim na dobre zdawałam sobie sprawę z zagrożenia, które nadciągało. A rzeczywiście czaiło się tutaj coś niedobrego.
Czułam to nieprzyjemne kłucie z tyłu głowy, które złowieszczo zwiastuje niebezpieczeństwo. Bliżej nieok­reślo­ne i trud­ne do zidentyfikowania uczucie emocjonalnej pewności. To właśnie jest intuicja. I właśnie teraz podpowiadała mi jednogłośnie : UCIEKAJ.
Poświeciłam latarką w wodę, która wibrowała z każdym moim krokiem. Zatrzymałam się na moment, aby uspokoić drgania i wyciszyć szum jaki postał. Mimo, że stałam nieruchomo już dłuższy czas i palce w stopach zaczęły mi zamarzać wibracje wody nie ustały. Ale to nie ja je teraz wywoływałam. Nie byłam tutaj sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Czw Sty 08, 2015 3:18 pm

Idąc połączeniem korytarza B1 i C1, w końcu dotarłem do końca i.. wlazłem po kolana w jakąś gównianą wodę. Cholera jasna! Po spodniach. Trzasnąłem sztyletem w brukowaną ścianę,  co wydało charakterystyczny, metaliczny brzdęk, który rozniósł się dalej, w ciemne czeluści korytarza. Po chwili zdałem sobie sprawę, że ten odruch irytacji mógł mnie zabić. Przecież w portalu odnogi do tego tunelu słyszałem wyraźnie jakieś odgłosy;  a teraz równie dobrze mógłbym krzyknąć "hej-ho, tu jestem!". Tak. Ewidentnie wrodzony kretynizm. Przewróciłem oczami i powoli, brnąc przez wodę poruszałem się dalej. Dla pewności zgasiłem latarkę i przystanąłem na parę minut, by moje oczy przyzwyczaiły się do egipskich ciemności. W tym samym czasie nasłuchiwałem innych odgłosów. Miarowe "chlup. chlup. chlup", niosło się w oddali, gdy... ustało. To mnie nieco zaniepokoiło. Zamrugałem parę razy oczami i powoli, żeby moje nogi ze stycznością z cieczą wydawały jak najmniej odgłosów ruszyłem. Przy następnej odnodze zatrzymałem się,  przywarłem do muru przyciskając sztylet do piersi. Czekałem tak długo że zaczęły drętwieć mi nogi. Wtedy to  pojąłem - to coś też nasłuchuje. Nie ma innego wyboru jak postawić pierwszy krok. Naprężyłem mięśnie,  spiąłem nogi i.. skoczyłem przygwożdżając to do ziemi i przyciskając sztylet do ciała.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Czw Sty 08, 2015 7:05 pm

Napastnik skoczył z niesamowitym impetem zwalając mnie z nóg. Poczułam metaliczny zapach własnej krwi. Rana cięta w na lewym przedramieniu - mierzył prosto w serce. CELOWAŁ, a to oznaczało na moje nieszczęście tylko jedno - potrafił zabijać. Nikt kto nigdy nie otrzymał fachowego wyszkolenia nie potrafił z taką łatwością zlokalizować przeciwnika i zaatakować go nie chybiając. Być może wykonał on nie do końca precyzyjny cios, ponieważ nie spodziewał się przeciwnika o tak wątłych gabarytach.
- Kim ty jesteś do cholery! - wysyczałam gniewnie bezskutecznie starając się ugodzić go zatrutą strzałką. Posłałam mu kopniaka między krocze, a chwilę po tym moja głowa znalazła pod wodą. Czy on zamierzał mnie udusić?!
Nie chciałam się poddawać wierzgałam nogami póki starczało mi tchu; moment wynurzenia... i znów pod wodę. Byłam jednak zdecydowanie za słaba. Napastnik - mężczyzna był znacznie cięższy ode mnie i skutecznie przygwoździł mnie swoim ciałem. Wreszcie udało mi się dobyć scyzoryk: Zanim umrę to chociaż cię trochę uszkodzę sukinsynu, dodawałam sobie otuchy w myślach.
Moje beznadziejna szamotanina dała jednak zamierzone efekty; jedno z ostrz scyzoryka zatopiło się w czymś miękkim. Czy to materiał, czy może już ciało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Czw Sty 08, 2015 11:05 pm

Szacowałem, że przeciwnik będzie większy. Dużo większy. Impet uderzenia sprawił, że po chwili wylądowalismy w wodzie, szamocząc się. Wtedy wyślizgnął mi się sztylet i niechcący drasnąłem go w ramię.. a raczej ją. Ten głos,  i gabaryty napewno musiały należeć do jakiejś dziewczyny. Czy to zmienia jednak fakt, że jeśli ją puszcze, ona mnie nie zabije?
W ułamku sekundy jej noga znalazła się boleśnie na moim kroczu - innymi słowy, jeszcze trochę, a pozbawiłaby mnie mojego jedynego sposobu zarobku. Nieładnie. Złapałem ją za włosy i zanurzyłem twarz w wodzie. To dobra pozycja do przyjrzenia się przeciwnikowi, ale w ciemnościach i mętnej wodzie graniczyło to z cudem. Wyciągnąłem jej głowę, by przypadkiem się zbyt wcześnie nie udusiła. Nie byłoby zabawy. Nagle przede mną świstnęło coś małego i smukłego. Strzałka? Najpewbiej zatruta. Znów powtórzyłem manewr z wodą, a wtedy poczułem, jak ostrze czegoś małego gładko przebija bluzę i T-shirta, wbijając się w prawy biceps.
Syknąłem z bólu jednak ostrze scyzoryka nie było wystarczająco długie,  by wyrządzić mi jakąkolwiek krzywdę. Wyciągnąłem splątane blond włosy z mętnej brei, odwróciłem ją i ująłem w blokadzie, której nie mogła poruszać rękami, a nogą przycisnąłem jej nogi. Sztylet przyciskałem do gardła dziewczyny. Nieduża rana na ramieniu pulsowała, ale starałem się o niej nie myśleć. Szarpnęła się, ale skutecznie uniemożliwiałem jej ruchy.
- Nawet o tym nie myśl. Jeden ruch a zaraz zobaczysz, co masz w gardle. - Warknąłem cicho dociskając ostrze broni.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Pią Sty 09, 2015 6:00 pm

Pauza. Długa i uciążliwa. Zapewne oboje czekaliśmy na jakąś reakcję. Wiedziałam, że nie żartował. Zrobiłby to - zabiłby mnie bez skrupułów.
Byłam całkowicie obezwładniona. Mężczyzna mocno trzymał mnie blokując nawet najmniejsze ruchy rąk i nóg. Z trudem powstrzymywałam torsje; organizm starał się pozbyć zanieczyszczonej wody, której się nałykałam. W dodatku ten gorąc. Może to ze skrajnego wychłodzenia zimno zaczynało mnie parzyć, a może to ciepło bijące od mężczyzny utrudniało mi logiczne myślenie... jakiekolwiek myślenie. Bliskość jego ciała doprowadzała mnie do szaleństwa. Czułam bicie jego serca, to jak napręża wszystkie mięśnie oraz, że nie zawaha się docisnąć nieco mocniej ostrza jeśli zaraz go nie powstrzymam.
- Rozumiem, że wszystko, co powiem może zostać użyte przeciwko mnie, prawda? - nie był z rządu, ponieważ zapewne żaden Strażnik Pokoju, czy nawet żołnierz nie pozbawiał życia w ten sposób. Oni zabijali szybko i możliwie czysto. Rzadko który wchodził w ogóle w otwarty konflikt - przecież nie rozstawali się z bronią palną, która zapewniała błyskawiczne uciszenie całej 'sprawy'.
Doskonale było wiadomo, że odcinek C1 łączył się z gettem i na pewno nie jeden nieszczęśnik próbował już tędy uciec. A Bezprawni według rządu nie mieli po, co żyć. Nic już nie znaczyli, więc za zabicie jednego można było otrzymać, co najwyżej awans. A on się ociągał i to w dodatku niemiłosiernie długo.
- Jeśli naprawdę chcesz mnie zabić to miejmy to już za sobą. - zamknęłam oczy, a przez zaciśnięte zęby wyszeptałam jeszcze: - Tylko proszę niech umieranie nie boli.
Przed oczami stanął mi obraz okrytego ranami ciała Willow; ona musiała niesamowicie cierpieć.
Wbrew pozorom ludzie nie boją się samej śmierci. Boją się procesu jaki ją poprzedza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Pią Sty 09, 2015 6:21 pm

Nastała niepokojąca cisza. Jedyne na co można by zwrócić uwagę to nasze ciężkie oddechy i ciche chlupanie wody w oddali, które zaraz ucichło. Nie chciałem się odzywać i dać się jej jakoś wytłumaczyć, albo coś... Chociaż czy to nie ja jestem tu tym złym? To ja wtargnąłem do tunelu C1, to ja się na nią rzuciłem i to ja właśnie miałem okazję poderżnąć jej gardło. Jakoby to dziwnie nie zabrzmiało, ona mogła tu mieszkać.
Zwolniłem jedną rękę i zacząłem wyszukiwać w jej ubraniu jakichś rzeczy. Nigdy nic nie wiadomo, czym może mnie cisnąć, gdy ją wypuszczę. W sumie łatwiej by było mi ją zabić, ale... To byłoby nie fair. A ja staram się nie grać nie fair.
Obmacywanie dziewczyny w ciemnym tunelu może budzić wiele kontrowersji, ale już po chwili obok mnie, poza zasięgiem rąk dziewczyny leżały - sześć zatrutych strzałek, jakaś saszetka z proszkiem, scyzoryk i dowód tożsamości. Strzałka powinna być chyba jeszcze jedna, ale najpewniej zatonęła. Lepiej dla mnie.
Gdy wiedziałem już, że nie ma przy sobie niczego, nieco rozluźniłem uścisk, jednak nadal krępowałem jej ruchy. Wtedy dopiero powoli się odezwałem.
- Okej. Teraz cię puszcze, ale jak zobaczę, że dobierasz się do swoich skarbów, to dołoże do nich twe piękne rączki. Zrozumiałaś? - Warknąłem ostrzegawczo i powoli, lecz już całkowicie uwolniłem ją z żelaznego uścisku, nadal jednak mierząc sztyletem. Dla pewności wziąłem do ręki jedną zatrutą strzałkę.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Pią Sty 09, 2015 7:07 pm

Kiedy uścisk zelżał wyrwałam się od mężczyzny na bezpieczną odległość. Chciałam być jak najdalej od jego krępującego dotyku. Osłabione ciało nie potrafiło jednak ustać o własnych siłach, więc momentalnie runęłam na ziemię. Z trudem łapiąc powietrze przetrząsnęłam kieszenie. Zapomniałam; mężczyzna pozbawił mnie wszystkiego, co miałam nie wyłączając z tego nawet godności.
Krew nadal sączyła się z rany, a ja musiałam koniecznie wykonać sobie opatrunek uciskowy. W innym wypadku czekała mnie śmierć przez wykrwawienie.
- Musisz mi oddać scyzoryk - czułam jak głos mi się łamał. - I tę saszetkę. - dodałam licząc, iż nie zorientuje się, że to narkotyki. Heroina powoduje odprężenie, zmniejsza wrażliwość na zimno i ból, wywołuje zobojętnienie. Tyle dobra, którego niesamowicie potrzebowałam w tak niepozornym, białym proszku.
Odgarnęłam mokre włosy z twarzy i spojrzałam mu w oczy. Było to, co prawda trudne, ale one lśniły nawet w tych ciemnościach. Być może brzmi to naiwnie, lecz nie dostrzegłam w nim zła. Mężczyzna, a właściwie chłopak w mniej więcej moim wieku był zszokowany zaistniałą sytuacją nie mniej niż ja i instynktownie zaczął się bronić. A to, że był w tym zdecydowanie lepszy ode mnie to już inna kwestia.
Co dziwne, kiedy dokładnie przestudiowałam cały jego wygląd (zaczynając od szerokich ramion, a na intrygujących oczach kończąc) nie czułam już strachu. Za to on sprawiał wrażenie rozdartego jak gdyby cały czas kwestionował swój wybór.
- Mam na imię Virginia Oakes i tak, pochodzę z getta, jeśli to cokolwiek zmieni. Nie musisz mi ufać. Sama mam niepewne odczucia, co do ciebie, ale proszę pozwól mi opatrzyć ten cholerny krwotok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Pią Sty 09, 2015 9:21 pm

Gdy tylko rozluźniłem uścisk dziewczyna wypadła z mych "objęć" jak oparzona i od razu runęła w wodę. Głupia. Każdy chyba wie, że po podtopieniu nie będzie jakąś sprinterką.
Widziałem jak łakomie, wielkimi, nieco przestraszonymi oczami patrzy na swój ekwipunek. Teraz to raczej już mój ekwipunek.
Zaśmiałem się.  Czy naprawdę była aż taką idiotką, by miała nadzieję, że oddam jej tak dobrowolnie scyzoryk i ten narkotyk? Tak, już się domyśliłem.
- TEN scyzoryk? - powiedziałem szyderczko machając jej koło nosa wielofunkcyjnym narzędziem. Potem powtórzyłem zabawę z proszkiem i od razu schowałem. Popatrzyłem na nią rozbawionym wzrokiem i prychnąłem. - Ty naprawdę myslałaś, że oddam ci to tak po prostu? Nie ma, laleczko. Nie mam żadnej pewności, że nie obrócisz się przeciwko mnie. - Odparłem poprostu. Jednak tak na nią patrząc.. Wziąłem sztylet i odciąłem spory kawałek swoich jeansów. I tak już do niczego by się nie nadały i rzuciłem nim w nią. Niech zna me dobre serce. Ale o proszku może zapomnieć. Może i gram fair, ale to nie znaczy, że mam od razu pobiec i jej pomóc. Nadal jest potencjalnym wrogiem. Mimo tego, że zdradziła swoje nazwisko, ja nie zamierzałem. Usiadłem pod ścianą i oderwałem kolejny płat spodni. Ściągnąłem bluzę i koszulkę ukazując górną część ciała w pełnej krasie. Nie przeszkadzało mi to, a zimno nie było aż tak dokuczliwe. Spojrzałem na swe ramię i wyżłobioną w nim dziurę, z której wciąż sączyła się czerwona posoka. Ścisnąłem niezgrabnie opaskę uciskową i ubrałem koszulkę. Oparłem głowę o ścianę i zamknąłem oczy wzdychając.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Pią Sty 09, 2015 10:15 pm

Prychnęłam z irytacją. Nie zamierzał oddać mi MOJEGO ekwipunku?! Czułam się coraz słabiej, świat rozmazywał mi się przed oczami i jeszcze on sprawiał problemy.
Co on sobie w ogóle wyobrażał rzucając mi ten materiał? Oczekiwał dozgonnej wdzięczności, czy myślał, że odpłacę się  za okazaną łaskę? Pewnie najlepiej w naturze, ha! Nieodczekanie! Mimo to przywłaszczyłam sobie kawałek jeansów - wściekła, czy nie, chciałam zatamować strumień krwi sączący się z rany. Chłopak usiadł pod ścianą rwąc kolejne skrawki ubrań. Kątem oka spojrzałam w jego kierunku i spostrzegłam, że koszulka na ramieniu była zaplamiona szkarłatną cieczą. No proszę, jednak  go drasnęłam. Zaraz potem zbeształam się w myślach i odwróciłam głowę zajmując się swoim znacznie bardziej krwawiącym ramieniem.
- Nie ufasz byle komu, co? - zaczęłam jak gdyby nigdy nic ignorując żenujący zwrot 'laleczko'. Mój głos był zachrypnięty jak po wypaleniu paczki papierosów. - Dlaczego, więc jeszcze mnie nie zabiłeś skoro cały czas się mnie obawiasz?
Chciałam jeszcze dodać, że nawet mi to schlebia, lecz w ostatniej chwili ugryzłam się w język. Nie warto ryzykować niepotrzebnymi docinkami. Chwila głębszego oddechu przywróciła mi jasność umysłu. Dopiero teraz byłam w stanie zacząć racjonalnie zastanawiać się, jak odzyskać podebrane przez chłopaka rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sob Sty 10, 2015 10:45 am

Wchłonąłem słowa blondyny i wypuściłem drugim uchem. Nie obchodziło mnie, co o mnie myślała. Wtedy przypomniałem sobie, że mam latarkę.
Wyciągnąłem urządzenie z kieszeni, i wylało się z niej pół litra wody. Poprostu super. Potrząsnąłem nią i nacisnąłem guzik. Z małego reflektoru błysnęła słaba smuga światła. No, dobrze, że w ogóle działa.
Skierowałem snop na dziewczynę,  by się lepiej jej przyjrzeć. Długie blond włosy, duże oczy, opalona. Nagle..
Było szare, deszczowe popołudnie. Właśnie wracałem od klienta.. a raczej próbowałem. Dupę miałem tak obolałą od zabawy, że ledwo szedłem, a z każdym niezgrabnym krokiem z moich ust wydobywał się cichy jęk. Mimo wszystko probówałem się pocieszać tym, że mam trochę pieniędzy i parę ryb do jedzenia. Wracałem do mojego dawnego domu przez targ, chociaż to już była ruina. Przez to, że ludzie nie mieli dostępu fo morza, nie mieli czym handlować. Widziałem, jak wodzą za mną złaknionym wzrokiem, a raczej za moimi rybami. Tylko nieliczni mogli je wtedy zdobyć.
Rozglądnąłem się po całym miejscu - dwa stragany z jakimiś spleśniałymi ochłapami, i tyle. Oprócz tego jeden mężczyzna, pewnie bezdomny, i dwie dziewczyny, podobne do siebie, najpewniej siostry. Nie mogłem jednak rozpoznać, która była młodsza, a która starsza. Nagle, niczym strzała, w mgnieniu oka jedna znalazła się tuż obok mnie, i bez skrupułów wzięła dwie ryby, uciekając. Miała farta, że nie mogłem biec, bo już by nie żyła. Podbiegła do drugej siostry, pochwaliła się łupem,  a ta spojrzała na zdezorientowanego mnie, a potem na ryby. Posłała przepraszające spojrzenie i obie uciekły, ale jeszcze mogłem usłyszeć naganne upomnienie blondyny: "Willow, proszę, nigdy więcej tego nie rób!".
Tak. Tą dziewczyną była siedząca przede mną, krwawiąca, przemoczona i najwyraźniej próbująca powstrzymać wymioty Virginia Oakes.
Teraz mogłem ją zabić. Nie darowałem kradzieży, w sumie niczego nie darowałem, ale ten głód w ich oczach.. nie. Nie, żebym się litował, ale rozorałem jej już ramię. Ma nauczkę. Tylko.. gdzie jej siostra?
- Nie zabiłem cię, bo nie miałem powodu. Ale za to mam powód zabić twoją siostrę. Willow, prawda? Gdzie ona jest? - Zapytałem poprostu. To ostatnie pytanie nie było jednak jakimś rządaniem, by ją przeprowadziła na egzekucję. Byłem ciekawy, dlaczego nie ma jej z nią.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sob Sty 10, 2015 11:40 am

- Nie zabiłem cię, bo nie miałem powodu. Ale za to mam powód zabić twoją siostrę. Willow, prawda? Gdzie ona jest? - wzdrygnęłam się na dźwięki imienia siostry. Kim on był, że znał Will i zamierzał ją zabić? Światło raziło mnie w oczy, ale i pozwalało dojrzeć nieco więcej szczegółów jego twarzy. Był uderzająco podobny do Leona Thomasa - chłopaka, który w wieku piętnastu lat został wylosowany do udziału w Głodowych Igrzyskach. Z tego, co pamiętam Thomasowie bardzo to przeżywali, był ich oczkiem w głowie. Ale zaraz, czy oni nie mieli dwóch synów? Zamyśliłam się szukając w odmętach pamięci jakichkolwiek wspomnień z nim związanych. Niestety - totalna pustka. Willow czasem kradła, więc może padł on ofiarą jej lepkich rąk. Mimo to chowanie urazy tak długo uważałam za lekką przesadę. W dodatku Will dopuszczała się tylko drobnych kradzieży, za które zabić było sporą przesadą.
- Ona... jest daleko stąd - skłamałam. - Nawet bardzo. - dodałam. W sumie było w tym trochę prawdy. Ciało pochowałam na obrzeżach Kapitolu, gdzie już praktycznie nikt nie miał wstępu. Poczułam jak łza spływa mi po policzku. Starłam ją szybko rękawem kurtki. Nie rycz Oakes, zganiłam samą siebie.
- Znasz może Leona Thomasa? - odbiegłam od tematu siostry. - Bo jesteś z Thomasów, prawda?
Być może się myliłam, ale co do jednego byłam już pewna - chłopak też pochodził z Czwórki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sob Sty 10, 2015 4:08 pm

Gdy Virginia podjęła temat mojej rodziny, wziąłem sztylet, i tak jak uprzednio, z całej siły uderzyłem nim w kamienną ścianę. Trochę się ukruszyło, a ostrze broni wygięło nieznacznie. Rzuciłem nim o ziemię i zacisnąłem pięść. Spokojnie, Warren. Nigdy nie miałeś rodziny, i tego się trzymajmy.
- Na nazwisko mi Thomas. - Powiedziałem tylko, ignorując pytanie o Leonie i rodzinie. Mimo, że ją znałem, nie znaczyło to, że jej ufam. Wręcz przeciwnie. Nadal nie zamierzałem oddać Virginii jej dorobku.
Czas dłużył się niemiłosiernie w ciszy. Siedziałem z wzrokiem wbitym w podłogę, i oglądałem swój łup. Z bliska było widać truciznę znajdującą się na każdej ze strzałek. Następnie do mych rąk trafił tajemniczy proszek. Podrzuciłem go parę razy i zwróciłem się do blondyny.
- Co to za narkotyk? - Zapytałem, spoglądając na saszetkę i przerywając ciszę. Potem spojrzałem na dowód.
W sumie... dlaczego tu jeszcze siedzę? Mogę w każdej chwili wyjść. I predzęj czy później to zrobię. Nie mam zamiaru życia spędzić pod ziemią. Poza tym klienci czekają.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Pon Sty 12, 2015 5:59 pm

Chłopak z wściekłością rzucił sztyletem. Jak widać jakiekolwiek pytania o rodzinę skierowane w jego stronę były również bardzo drażliwym tematem. Tyle, że ta drażliwość miała dwie, zupełnie skrajne definicje. Zignorował moje pytanie o Leona, więc odpuściłam - niby po co miałabym drążyć ten uciążliwy temat.
Oczyma wyobraźni widziałam już Thomasa odchodzącego z moim ciężko wypracowanym sobie ekwipunkiem. Nie mogłam znieść faktu, że mógł teraz ot, tak najzwyczajniej w świecie sobie z nim odejść. W dodatku bardzo upodobał sobie moją heroinę, a jej straty już bym chyba nie zniosła.
- Nie wiem, co to w ogóle są za prochy - skłamałam. Ponownie. - Dla twojego bezpieczeństwa nie brałabym się za nie. Mówię ci to w zaufaniu, bo darowałeś mi życie, ty mój wybawco - dodałam nieco nazbyt sarkastycznie. - Jestem kurierem. Płacą mi za transport naprawdę przeróżnych, przedziwnych bzdetów i być może to wygląda jak narkotyk, ale tak naprawdę nie mam pewności, czy to rzeczywiście nim jest.
Błagam cię Thomas oddaj mi ekwipunek i rozejdźmy się jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło, błagałam w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the odds
avatar
Zawód : Troublemaker
Znaki szczególne : avatar © laura makabresku

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Wto Sty 13, 2015 9:32 pm

Nagle wątłe światło latarki Warrena zamigotało kilkakrotnie, po czym znacznie osłabło, dając wyraźny sygnał, że nie minie wiele czasu, a tunel pogrąży się w całkowitych ciemnościach. W tym samym momencie, zaledwie kilkanaście metrów od Virginii i Warrena, rozległ się cichy plusk, jakby coś wdepnęło w kałużę.
W półmroku błysnęła para oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Wto Sty 13, 2015 9:47 pm

Nie wie co to za narkotyk... O, i do tego czy to w ogóle narkotyk! Proszę bardzo, takie niewiniątko.
Zastanawiałem się, czy nie zwrócić jej już wyposażenia - zamierzałem zrobić to od początku, złodziejem nie jestem, a jakieś prochy i parę strzałek na niewiele się zdadzą. Miałem się odezwać, gdy nagle...
Tzzz. Dzzzz. Cyk.
Po latarce. Potrząsnąłem nią, ale nic się nie zdarzyło. Zero reakcji. A potem...
Plusk.
Zerwałem się na równe nogi sekundę przed tym, jak coś by na mnie wpadło. Odwróciłem się i ujrzałem oczy.
Nie jakieś straszne, czy coś w tym stylu. Poprostu, zwykłe oczy...
Wait. Czy gdyby to były oczy człowieka, to sapałby cicho, dźwiękiem przypominającym warkot?
Wolałem się nie zastanawiać i przylgnąłem do ściany. Jeśli Virginia się nie odezwie, może to coś sobie pójdzie. Nie miałem pewności, czy zdążył nas zauważyć, nim moja latarka umarła.
Dla pewności ścisnąłem mocniej sztylet w dłoni i naprężyłem gotowy do skoku.
Żywcem mnie nie weźmie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sro Sty 14, 2015 4:49 pm

Wątłe światło latarki ostatkiem energii ratowało nas od bezkresnej ciemności. Thomas zapewne również zdawał sobie z tego sprawę. Coraz rzadsze impulsy światła były niczym piasek przesypujący się w klepsydrze - odmierzały czas, ale właściwie do czego? Nie musiałam się długo nad tym zastanawiać, gdyż po chwili słaba poświata poddała się znacznie przeważającemu mrokowi.
Wzdrygnęłam się na dźwięk cichego plusku. To nie mógł być Thomas. On poruszał się bezszelestnie, a Temu najwyraźniej nie zależało na pozostaniu niedostrzeżonym. Przywarłam plecami jeszcze bliżej ściany tunelu starając się uspokoić oddech mając nadzieję, że chłopak zrobi to samo. Dopóki ciemność trwała mięliśmy szansę uniknąć konfrontacji z tym, czymkolwiek To było.
Przeklęłam Thomasa w myślach; pozbawił mnie broni i wszystkiego, co posiadałam. Nie miałam szans się obronić w razie ataku nieprzyjaciela. A na razie należało zachować ostrożność i traktować To jako śmiertelne niebezpieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the odds
avatar
Zawód : Troublemaker
Znaki szczególne : avatar © laura makabresku

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sro Sty 14, 2015 7:45 pm

Z każdą chwilą zdawało się, że tajemnicze zwierzę było coraz bliżej. W półmroku stopniowo narastał warkot, aż w końcu w słabnącym świetle latarki ukazało się ogromne zwierzę, przypominające nieco psa. Natychmiast wlepiło nawet zbyt inteligentne spojrzenie w Virgninię i Warrena, odsłaniając przy tym długie, połyskujące kły. Nie ulegało wątpliwości, że dziewczyna i chłopak przed sobą zmiecha. A jeśli chcieli ujść z życiem, należało szybko coś zrobić.
Ucieczka mogła okazać się ryzykownym wyjściem. Z jednej strony tunelu nadciągał zmiech, natomiast po drugiej piętrzył się gruz - wystarczyło skierować promień latarki w tamtą stronę, by dostrzec majaczący w odległości kilkunastu metrów stos. Na oko sięgał mniej więcej połowy długości ściany i raczej nie stanowił stabilnej konstrukcji.
Virginia i Warren zawsze mogli jednak wybrać walkę ze zmiechem, który zdawał się powoli szykować do skoku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3128-virginia-oakes-ibudowa
http://panem.forumpl.net/t3130-virginiove#48627
http://panem.forumpl.net/t3129-virginia-oakes
http://panem.forumpl.net/t3131-virginia-oakes#48634
Wiek : 20 lat
Zawód : Barmanka w Violatorze
Przy sobie : Dowód tożsamości, heroina, 7 zatrutych strzałek, latarka, scyzoryk wielofunkcyjny
Znaki szczególne : Tatuaż na udzie przedstawiający dużą, czerwoną różę
Obrażenia : Rana cięta na lewym przedramieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Czw Sty 15, 2015 6:07 pm

Śnieżnobiałe kły błysnęły w dogasającym świetle niczym noże. Stworzenie wbiło wzrok w naszą dwójkę lustrując swój potencjalny obiad.
Żadnych gwałtownych ruchów. Najwolniej jak tylko potrafiłam podniosłam się z ziemi i nie tracąc kontaktu wzrokowego ze zmiechem przysunęłam się bliżej Thomasa. Bestia lada moment zamierzała nas rozszarpać, a zawalony gruzami tunel przysłaniał nam drogę ucieczki. Chyba jedynym wyjściem było starcie ze stworzeniem. Ale być może Thomas wycofa się, jeśli zmiech najpierw mnie zaatakuje. Nie potrafiłam przewidzieć, co w chwili zagrożenia zrobi cała nasza trójka. Mimo to postanowiłam zaufać chłopakowi i najciszej jak potrafiłam poleciłam:
- Strzałki - prośba, a właściwie rozkaz był prawie niesłyszalny dla ludzkiego ucha. Miałam nadzieję, że dla tego psiego uch również.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3127-warren-thomas-budowa
http://panem.forumpl.net/t3137-warrenoslaw#48723
http://panem.forumpl.net/t3132-warren-thomas#48638
http://panem.forumpl.net/t3140-warren#48779
Wiek : 19
Zawód : Pan dla panów.
Przy sobie : Opankowanie prezerwatyw | Latarka z wytrzymałą baterią | Paczka Papierosów | Zdobiony Sztylet
Obrażenia : Blizna rozciągająca się na całe prawe ramię po pazurach zmiecha.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Czw Sty 15, 2015 6:18 pm

Postawiłem stopę, by wykonać krok w tył i przypomnialem sobie, że ta część tunelu była zawalona. Cholera. Jedno było pewne - ten zmiech nas widzi. To, że my nie widzimy go, nie znaczy, że jest odwrotnie. Do moich uszu dobiegł ledwe dosłyszalny głos Oakes - "Strzałki". Jakie, do kurwy... A, no tak, strzałki! Kopnąłem parę sztuk w stronę dziewczyny, a raczej stamtąd, skąd dobiegał jej głos. Jeśli nie złapie, to jej problem.
Nagle zapaliła się we mnie iskra gniewu. Jakiś pierdolony eksperyment dawnego Kapitolu nie ma prawa mnie drasnąć. Za to ja je mam. I nie czekając aż kudłacz zrobi pierwszy krok, podbiegłem i zamachnąłem sztyletem celując między oczy. Och, dlaczego nie wziąłem ze sobą łuku z domu? No tak. Wrodzony idiotyzm.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the odds
avatar
Zawód : Troublemaker
Znaki szczególne : avatar © laura makabresku

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Czw Sty 15, 2015 8:04 pm

Widząc atakującego Warrena, zmiech natychmiast uskoczył w bok, choć sztylet chłopaka pozostawił nad okiem zwierzęcia płytkie rozcięcie. Zmiech zawył krótko, a w jego ślepiach błysnęła wściekłość. Zanim Warren zdołał zareagować, zwierz zamachnął się potężną łapą, zagłębiając pazury w zakrwawionym już ramieniu chłopaka. Z rany na nowo trysnęła krew, pojawił się również porażający ból, który na kilka chwil zamroczył Warrena i spowodował, że chłopakowi trudno było ustać na nogach.
Zmiech znów zaczął warczeć. Zwierzę wyglądało na poirytowane wypływającą z rany krwią, która zaślepiała mu oko, lecz znów szykowało się do skoku, co nie mogło skończyć się dla Warrena dobrze.
Mimo wszystko leżące tuż obok Virginii strzałki były w stanie uratować sytuację. Warren zdołał jednak zgarnąć tylko cztery z siedmiu. Pozostałe leżały gdzieś w ciemnościach.


Virginia, jeżeli zdecydujesz się użyć strzałek, przed napisaniem posta rzuć kostką (opcja "sześć oczek"). Pamiętaj, że póki co możesz użyć tylko jednej strzałki. Wynik rzutu opisz w poście na podstawie legendy:

1, 2 - strzałka wbiła się w kark zmiecha, trucizna zadziałała natychmiastowo. Zwierzę warknęło przeciągle i wyraźnie się zatoczyło, a po chwili upadło na chodnik, drżąc i tocząc z pyska pianę.
3, 4 - strzałka pacnęła zwierzę w bok, lecz nie wbiła się w ciało. Zmiech stracił jednak tymczasowo zainteresowanie Warrenem i zaczął zbliżać się do Virginii.
5, 6 - strzałka wpadła do kałuży. Zmiech nawet jej nie zauważył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1345-ewangelina-stirling
http://panem.forumpl.net/t1347-ewangela
http://panem.forumpl.net/t1989-ewangelina-stirling
Wiek : 16 lat
Zawód : Poszukiwana uciekinierka... o ile to jest zawód
Przy sobie : zeszyt, długopis, telefon, paczka papierosów, nóż ceramiczny, apteczka, latarka z wytrzymałą baterią, zapalniczka
Znaki szczególne : Problemy z pamięcią
Obrażenia : siniaki po biciu w więzieniu

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sob Lut 07, 2015 6:42 pm

| Wyjście X8 |

W końcu nogi zaprowadziły dziewczyny w inny odcinek podziemnych przejść. Ewangelina zauważyła jakieś nikłe światełko. Może umarła, a droga do światła kieruje do innego świata? Tego lepszego, poza ziemią. Świata, w który bardzo wierzyła, jako katoliczka. Miała nadzieję, że tam, gdzie powinna pójść, będzie odczuwała tak intensywną obecność i miłosierdzie boże.
Nie, to chyba latarka...
Uświadomiła to sobie i już nie wiedziała, czy się cieszyć, a może nie. Zwłaszcza, że po chwili nastąpiła ciemność. Bezkresna i mroczna, przyprawiająca Ewangelinę o strach. Jednak świadomość, że pewniakiem światło wskazywało na obecność innych ludzi (a może to Strażnicy Pokoju?), uczepiła się jej myśli i nie chciała puścić za żadne skarby.
To, co następnie zobaczyła, przyprawiło ją o szybkie palpitacje serca. Czuła, że zemdleje. Całe szczęście, że do tego nie doszło. Bo gdyby tak było... sprawiłoby to, że ta straci pamięć. Znów. Ale to nie było najgorsze zmartwienie, bo tutaj chodziło o coś ważniejszego. O życie rudej oraz blondynki. Kątem oka spostrzegła dwoje ludzi. Na pierwszy rzut oka byli równie przerażeni. Nie rozróżniała szczegółów. Jej umysł, sparaliżowany strachem, sprawił, że tak było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t3111-iliya-aris#48306
http://panem.forumpl.net/t3113-iliya-aris#48312
Wiek : 18
Zawód : Bezrobotna
Przy sobie : ♦ W worku - para kastetów, pistolet, paczka prezerwatyw (3 sztuki), magazynek z 15 nabojami, kapsułka z wyciągiem z łykołaków, latarka z wytrzymałą baterią, śpiwór; ♦ W fałdach śpiwora - mapa podziemnych korytarzy (X2, X7, X8), mapa Kapitolu oraz dowód tożsamości, prawo jazdy i zezwolenie na posiadanie broni na nazwisko Daniel Levitt; ♦ W kieszeniach - scyzoryk wielofunkcyjny (prawe udo); ♦ Zawszeona na pasie - apteczka militarna (brudno-szarozielona).
Znaki szczególne : Niski wzrost (155cm); wada wzroku (po oczach nie widać! braki ndrabia głównie węch); wychudzone ciało
Obrażenia : Nieco starta skóra na łokciach i kolanach; Rana postrzałowa na lewym udzie (poszarpana pociskiem skóra właściwa i uszkodzony mięsień), duże kolorowe sińce na prawym przedramieniu, na brzuchu, w okolicy (pękniętego) żebra z prawej strony. Masa mniejszych siniaków.

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Sob Lut 07, 2015 8:10 pm

Noga bolała ją coraz bardziej. Wydawało się jej, że jej bardzo ciepło. Może to po prostu duchota w tunelach. Z pewnością tak musiało być. Ale myśli dziewczyny robiły się coraz bardziej mętne. No, może troszkę. Była roztrzepana. Ale kto by nie był? Za chwilę może napotkać na drodze zmiecha, Strażnika Pokoju... Dojrzała światło, z oddali, i dosłyszała jakiś warkot, cichy, odległy. Być może tylko ona to usłyszała. Po drugiej stronie tunelu, od jej boku kapała woda, wiedziała więc, że nie ma gdzie uciekać w bok. Nie wiedziała jak głęboka jest woda, jak głęboki jest ściek. Nieprzyjemne zapachy drażniły w nos. Być może zwierzęta, które sprawiły, że światło zgasło jeszcze ich nie wyczuły przez ten smród. Powietrze stało i powietrze tak się nie poruszało. Zapachy się mieszały i stały rozchodząc powoli... Kilka chwil temu Iliya cicho jęknęła, teraz jednak mimo kolejnych kroków milczała. - Przyłóż rękę do ściany. Nisko. Poszukamy przejść. Może będziemy mogły obejść to miejsce... – Szepnęła bardzo cicho. W ciemnościach nie widziała dziewczyny. Nie widziała nic. Dlatego przesunęła rękę z jej ramienia i złapała dłoń za dłoń tamtej. Przełknęła ślinę. Zaczęła nieść kij, będący po prostu elementem gałęzi, tak, by nie szorował i nie stukał o ziemię, a kroki stawiała lekko, by nie wydawać odgłosów. Nasłuchiwała bacznie mając nadzieję, że szum wody zaprowadzi je do otworu w ścianie, przez który umkną zagrożeniu. A jeśli nie to dłoń drugiej dziewczyny coś wyczuje. Czuła się bezbronna, ale w ręce zaciskała kij.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the odds
avatar
Zawód : Troublemaker
Znaki szczególne : avatar © laura makabresku

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   Nie Maj 17, 2015 11:55 am

W momencie, w którym Ashe znajduje się całkowicie w tunelu, klapa włazu zamyka się z cichym sykiem, dopasowując się idealnie do nowo założonych uszczelek. Widocznie ktoś zainwestował w restrukturyzację tunelu. Kto wie, dlaczego? Na razie jednak nie zauważasz niczego niepokojącego. Po kilku minutach wędrówki sucha podłoga korytarza zaczyna mocno się pochylać: kiedy dochodzisz do trzeciego załomu, brudna, zgniłozielona woda sięga ci już do kostek. Światło latarki jest zbyt słabe, żeby wydobyć z ciemności koniec zalanego korytarza lub żeby sprawdzić, czy poziom obrzydliwej tafli nie sięgnie ci do szyi. Na mapie zaznaczona część przejścia nie wydaje się bardzo długa.
Wokół ciągle panuje wręcz nienaturalna cisza, nieprzerywana kapaniem kropli ani szuraniem łap szczurów. Kompletna dźwiękowa próżnia.


Do przejścia w wodzie masz około stu pięćdziesięciu metrów-dwustu. W następnym poście na razie nie uwzględniaj całkowitego pokonania tunelowej sadzawki i skręcenia w kolejny korytarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Odcinek C1   

Powrót do góry Go down
 

Odcinek C1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Odcinek B1
» Odcinek A1
» Moda na Black'a, odcinek 1950
» Odcinek C1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Panem et circenses :: Kapitol :: Podziemne korytarze :: Sektor C-