IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Loph

 

 Loph

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Loph   Nie Cze 02, 2013 8:50 pm


Aithinne Coulby


Przyjaciółka to za dużo powiedziane, dziewczyny znają się ze szkoły z Czwórki, gdzie Aith pomogła Lophii trochę wyjść na prostą. Niestety, aktualnie nie mają ze sobą kontaktu.


Mathias le Brun


Znają się? Tylko i wyłącznie jeśli chodzi o relację sprzedawca-klient, Math to dla dziewczyny tylko dobrodziej dostarczający niegdyś narkotyki. Oczywiście nie cierpi go jako chłopaka swojej przyjaciółki.


Ashe Cradlewood


Przyjaciółka? Można tak powiedzieć, chociaż w czasach szkolnych Lophia traktowała przyjaciół jako towarzyszy imprez. Dziewczyny poznały się któregoś dnia na szkolnym korytarzu, kiedy lekko wczorajsza Loph stratowała Ashe. Wywiązała się mała kłótnia. No, może nie taka mała, obie trafiły do dyrektora, skąd musieli odbierać jej rodzice. Jednak w czasie siedzenia na plastikowych krzesełkach w korytarzu, pomiędzy jednym a drugim wyzwiskiem między panną Crandlewood i zbuntowaną, skrzywdzoną Breefling zawiązała się nić sympatii. Może porozumienia?
- Impreza, o dwudziestej drugiej - rzuciła Lo, wychodząc ze szkoły w stronę blondynki. Nawet nie zależało jej na tym, żeby przyszła. Ale zjawiły się obie, upiły do nieprzytomności i bawiły w najlepsze.
Krótko mówiąc, Breefling znalazła towarzyszkę dzikich wypraw na miasto i nawet jej się to podobała.
Straciły kontakt po wyjeździe Lophii z Kapitolu, od tej pory ani razu się nie spotkały. Nie wiedzą nawet, czy drugie żyją.


Jasmine Snow


Pewnego okropnego dnia, niedługo po śmierci Adreasa Lophia postanowiła jak najszybciej wynieść się z tego świata. A że miała pod ręką żyletkę, po prostu podcięła sobie żyły. "Pech chciał" (cytując słowa panny Breefling), że znalazła ją sąsiadka i czym prędzej zadzwoniła po pogotowie, który zabrało słabą, ale przeklinającą los dziewczynę do szpitala.
I tu dochodzimy do znajomości z panną Snow. Oczywiście Lo nie wiedziała wtedy, że jej przyjaciółka nosi to nazwisko.
W dniu po próbie samobójczej, szpitalnym korytarzem przechodziła nieznajoma kobieta. Loph uważnie obserwowała jej ruchy z braku lepszych zajęć. W pewnym momencie tamta zatrzymała się i odwzajemniła zaciekawione spojrzenie.
- I co się patrzysz? - zapytała naburmuszona Breefling, zsuwając się niżej na poduszce.
- Bo mam oczy - odparła tamta trochę rozbawiona po czym niezrażona przekroczyła próg sali numer jedenaście.
I właśnie tak zaczęła się przyjaźń, a młoda kobieta znów poczuła, że ma kogoś, z kim może szczerze porozmawiać. Cóż... Jasmine była jedyną osobą oprócz Andree, która znała jej tajemnice. Wiedziała zarówno o jej wcześniejszej przygodzie z narkotykami jak i o gwałcie dokonanym przez nauczyciela. Zyskała młodszą siostrę. Lub "odnalazła", jak lubiła mawiać. Co z tego, że nazywała się Snow? Jako że Lophia była kosmopolitką, nigdy nie wiedziała, po której stronie barykady stanąć.
Właśnie, Jazz nadal nie wie, że Lo nadal pomaga dawnym mieszkańcom Kapitolu.
Status: przyjaciółki na śmierć i życie. Choć w sumie nie znają się znowu tak długo...


Klaus Christopher


Pewnego zimowego dnia dziewczyna wyrwała się na chwilę przed sklep, gnana tylko i wyłącznie nałogiem. Obok przechodził mężczyzna. Również z papierosem, który nagle postanowił schronić się pod dachem. Zamienili kilka słów i zawiązało się coś w rodzaju nici sympatii palaczy. Z czasem lepiej się poznali, kilka razy doszło do poważniejszych zwierzeń. Widują się od czasu do czasu, raczej rzadziej i mało regularnie.


Frans Lyytikainen


To akurat długa historia nie jest. Wpadła do Violatora, zauważyła człowieka z gorączką, zaaplikowała mu kilka zastrzyków, a potem zasnęła na jego biurku. Przeniesiona do łóżka obudziła się rano lekko przestraszona. Zjadła śniadanie, napiła się herbaty. Nastąpiłaby wymiana wizytówkami, gdyby Lo takową miała, tak zgarnęła tylko numer Fransa, uścisk na pożegnanie i tyle. Tych dwoje może jeszcze mieć do siebie sprawę, zwłaszcza, kiedy mężczyzna znów będzie potrzebował pomocy medycznej dla siebie bądź pracownic.
Kolejne spotkanie: szpital. Niezbyt ciekawe okoliczności.


Rosemary Garroway


Pewnego dnia Lo wybrała się do KOLC-a z apteczką i natychmiast zauważyła pod blokiem jakiegoś mężczyznę. Kiedy już wstępnie (choć niestety niezbyt sterylnie) zaszyła mu tętnicę udową pojawiła się Rosemary i zaczęła wyklinać dziewczynę za brak profesjonalizmu i higieny. Wskazała ręką na budynek, do którego mogła przetransportować człowieka, ale, cóż za pech, po drodze pewnie straciłaby materiał do ratowania. Poza tym, facet ważył ze sto kilo, a Lophia do postawnych nie należy. W czasie kłótni wykrzyczały jeszcze swoje imiona i nazwiska, więc się kojarzą, ale darzą wzajemnie gorącą nienawiścią.


Lennart Bedloe


Lennart to kolejna osoba poznana w jakże burzliwym okresie młodości Lophii. Spotkali się na jednej z imprez, dobrze się bawili... A następnym razem chłopak znalazł lekko zataczającą się, naćpaną nastolatkę na ulicy. Jak można przypuszczać, zachowywała się dziwnie, ale mimo to postanowił się nią zaopiekować, kiedy stanowczo odmówiła podania swojego adresu i powrotu do domu. Tym sposobem niepostrzeżenie przetransportował ją do siebie, nakarmił, wysłał do łazienki, gdzie doprowadziła się do wyglądu człowieka. Następnie padła na jego łóżko i po prostu zasnęła. Rano grzecznie przeprosiła za zachowanie, zostawiła swój numer telefonu, umawiając się w międzyczasie na kolejne spotkanie, ale Lo niespodziewanie wyjechała do Czwórki po nagłej śmierci ojca.
Po kilku latach, już po rebelii dziewczyna udała się na Memoriał. I kogo tam spotkała? Oraz kogo niechcący upiła...


Jack Caulfield


Wcale nie jest zadziwiające, jak wielu znajomych pochodzi z czasów szkolnych. Jack był dla niej duszą towarzystwa, nigdy nie odmawiał udziału w imprezie. Zdarzało im się razem pić i ćpać. Zauważył, że Lo za bardzo przywykła do tego drugiego, więc starał się jakoś wyciągnąć ją z nałogu. Z miernym skutkiem, ale liczą się też chęci, prawda?
I tak się stało, że kilka razy wylądowali w jednym łóżku. Tak, nasza szesnastoletnia dziewczyna była bardzo zagubiona, a po dwóch latach od gwałtów i molestowania chciała poczuć, że naprawdę może się komuś spodobać. Ta więc, był jej pierwszym dobrowolnym „partnerem”. Poza tym, lubiła Jacka, nie przyjaźnili się, ale dosyć dobrze znali.
Można nazwać ich przyjaciółmi po niedawnym ciekawym epizodzie w jednym z barów. Wtedy też przyznała się, że swego czasu była zakochana w Jacku. Jednak było, minęło.


Rufus Frobisher


Krótka acz burzliwa znajomość. To on był osobą, która znalazła ją zaraz po śmierci brata. Wtedy się poznali, spotykali wielokrotnie, raz doszło do czegoś więcej i w sumie... Kilka miesięcy temu kontakt nie wiedzieć dlaczego się urwał.
Ufa mu, tyle można powiedzieć.
Spotkali się nagle w szpitalu, a niektóre informacje bardzo zadziwiły i zaniepokoiły Lo. Nie dajcie się zwieść,gorące pocałunki na ławce nic nie znaczyły.


Vivian Darkbloom


Ich znajomość jak na razie przebiega dosyć dramatycznie. Pierwszy raz widziały się w kinie, kiedy to koleżanka Lophii nagle zrezygnowała z seansu i dziewczyna była zmuszona spędzić dwie godziny sama. Pech chciał, że padły ofiarą zorganizowanej akcji, która miała na celu prawdopodobnie zabicie Vivian. Trafiły do szpitala, z którego wyszły szybko, ale osobno. Kolejne spotkanie również było przypadkowe, tym razem odbyło się w Ruinach Pałacu Sprawiedliwości w Kwartale. Miała miejsce pewna szczera rozmowa, po której obie kobiety napadła lokalna grupka typów spod ciemnej gwiazdy. Dla odmiany to Lo została postrzelona.
Jak wiadomo, dramatyczne wydarzenia zbliżają ludzi.


Lana Crowly


Sąsiadka, którą poznała pewnego dnia w parku, kiedy przemarznięta błąkała się po mieście. Wtedy nie wiedziała jeszcze, że mieszkają w jednym budynku. Podczas okropnej burzy zaskoczyła Lophię wizytą. Dziewczyna udzieliła jej schronienia, przegadały całą noc po czym gospodyni niemal wybiegła z domu. Spieszyła się do pracy. Myślę, że kobiety zdążyły się polubić.


Sonea Hastings


Najpierw przyjaciółka brata. Kiedy dziewczyna widziała Adree wiszącego przy telefonie po kilka godzin dziennie, rzucała kąśliwe uwagi, kiedyś nawet spowodowała awarię sieci, byle się nie skontaktowali. Oczywiście nikt o tym nie wiedział. Ale wtedy była młodsza i głupsza. Spotkały się wtedy raz, w mieszkaniu Breeflingów, gdzie zamieniły kilka grzecznościowych zwrotów. Dre najwyraźniej w końcu zauważył niechęć obu, więc nie próbował ich zaprzyjaźniać na siłę.
A Lo, cóż... Nie polubiła Sonei, sama nie wiedziała, dlaczego. Przechodziła okres silnego buntu, do tego nie chciała, żeby ktoś "zabrał" jej jedyną osobę, z którą mogła porozmawiać o wszystkim, jej ukochanego braciszka.
Jak wiadomo, śmierć zmienia ludzi. Tak było po zamordowaniu brata Loph. Nie pamięta, która pierwsza zadzwoniła z płaczem, pragnąc tylko ukojenia bólu po stracie. Spotkały się. Raz, drugi, Breefling myślała, że już ostatni, ale przeżyła próbę samobójczą. A Sonea okazała się zupełnie inna, niż Lo myślała. Opiekuńcza, była naprawdę dobrą koleżanką. Może nawet przyjaciółką? W każdym razie pomagają sobie w potrzebie i wiedzą, że mogą na siebie nawzajem liczyć.
No i Son jest jedyną osobą z jej bliskiego grona, która wie o wizytach a Kwartale.


Aart Miksa


Spotkanie w Kwartale, postrzał i obopólna pomoc. Płaszcz i obejrzenie rany w zamian za torbę jedzenia i leków (zawierającą przypadkowo też wino). Przypadek sprawił, że wylądowali razem w dziczy Trzynastego Dystryktu podczas misji.


Zoja Lynch


Łączy je wspólna przeszłość. W jakiś sposób zbliżyły się do siebie już podczas rebelii. Każda inaczej radzi sobie z traumą, z gwałtem, nigdy o tym nie rozmawiały, ale przynajmniej próbują sobie pomagać.


Kieran Hughes


Czyżby nazwisko przypadkowo zbliżone do ukochanego Lophii?
Kieran to typ z ciemnej uliczki w Kwartale. Kradzież telefonu z kieszeni Breefling okazała się łatwa. Szkoda, że panna umiała go dogonić i niezbyt miło odegrać. Głównie słownie. Taki początek znajomości nie jest wymarzony, prawda? Mogliby zostać wrogami. Zdecydowanie się nie polubili, chociaż jakaś część Lo zaczęła traktować chłopaka jak młodszego brata, stąd w miarę regularne dostawy żywności. Kłótnie na porządku dziennym. Niedawne spotkanie przyniosło jednak nieoczekiwany zwrot akcji, może nawiązała się między nimi nawet nić sympatii. W końcu dzielenie się papierosami i wspólne planowanie ucieczki z KOLC-a zbliża ludzi.


Javier Hughes


Ach, Javier... To jedna z najbardziej nieoczekiwanych, najtrudniejszych i najpiękniejszych relacji, które do tej pory przytrafiły się Lophii.
Nieoczekiwanych: poznali się w jej sklepie, kiedy zmęczony mężczyzna otworzył drzwi, a ona zaproponowała mu kawę.
Najtrudniejszych: on dołączył do rządu. Rządu, który jest odpowiedzialny za śmierć jej matki. Rządu, który zwalcza takich jak ona, czyli nowych rebeliantów. I na tym polega największy problem, ale to za chwilę.
Najpiękniejszych: bo sprawy skomplikowały się na tyle, że serce Lo zaczęło bić mocniej na myśl o Javierze. Jeden pocałunek. Kolejny...
Ale też trudna rozmowa, kiedy znalazł pod jej łóżkiem skład dynamitu. Stoją po dwóch stronach, jak jacyś bohaterowie wojny trojańskiej. A mimo to darzą się silnymi uczuciami.
Lophia stara się nie myśleć o chwili, w której będą zmuszeni zabić siebie nawzajem.


Audrey Cameron


Gdzieś w pokoju Lo stoi maszyna do pisania przeznaczona dla Audrey. Ma zamiar jakoś ją przemycić, w końcu stara się pomóc, jak tylko może.


Peter Simons


Starszy od niej człowiek, który potrzebował kiedyś pomocy. Pewnego dnia przekroczyła granicę Kwartału i po prostu natknęła się na Petera. Nie był zbytnio zadowolony, ale polubili się chyba głównie dlatego, że Lophia nie lubi litować się nad kimkolwiek. Zaczęli rozmawiać, przy czym okazało się, że łączy ich więcej, niż przypuszczali.
Od słowa do słowa narodził się plan ucieczki. Breefling pomogła Simonsowi wydostać się do Dzielnicy, gdzie zaczął nowe życie jako swój brat bliźniak. Czyli tak, zna jego prawdziwą tożsamość...


Rory Carter


Kto by pomyślał, że te dwie dziewczyny o tak podobnych, wybuchowych charakterach zdołają się polubić i nie pobić? Otóż udało się, wspólna praca w Kolczatce mocno je zbliżyła, nie nazwałabym ich przyjaciółkami na całe życie, ale raczej niezłymi koleżankami po fachu. Chyba niezbyt zdają sobie sprawę, że mają wspólnego znajomego, czyżby chodziło o Jacka?


Ostatnio zmieniony przez Lophia Breefling dnia Nie Lip 06, 2014 8:36 pm, w całości zmieniany 33 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the prophet
avatar
http://panem.forumpl.net/t1888-ashe-cradlewood
http://panem.forumpl.net/t267-ashe
http://panem.forumpl.net/t1278-ashe-cradlewood
http://panem.forumpl.net/t718-the-ashes-of-memories
http://panem.forumpl.net/t3226-ashe-cradlewood
Wiek : 21
Przy sobie : czarna, skórzana torba, a w niej: fałszywy dowód tożsamości, mapa podziemnych tuneli, wytrych, medalik z kapsułką cyjanku, nóż ceramiczny, zapalniczka, paczka papierosów, leki przeciwbólowe, latarka z wytrzymałą baterią
Obrażenia : złamane serce

PisanieTemat: Re: Loph   Sob Lip 06, 2013 12:11 pm

Dlaaaczego tu jest pusto?
Dobra, ja przyszłam, to już nie jest, o.

I tak sobie myślę, że z Ashe mogłyby się znać z czasów, kiedy L. wplątała się w nieciekawe, narkotykowo-alkoholowe towarzystwo. I tutaj albo a) całkiem się polubiły i przez jakiś czas nawet trzymały się razem, ale potem ich drogi się rozeszły, albo b) wprost przeciwnie, ciągle dochodziło u nich do spięć i prawie-rękoczynów i szczerze się nie cierpią.

Co do Mike'a, też mogli gdzieś tam na siebie wpaść, tylko chwilowo nie mam na to pomysłu. Myślałam, że mogli chodzić do tej samej szkoły, ale jest między nimi chyba za duża różnica wieku. Może... może spotkał ją kiedyś w nieciekawej sytuacji i wyciągnął z kłopotów?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Czw Lip 11, 2013 2:17 pm

Jestem za opcją, że się polubiły, mogły chodzić razem do szkoły? Lophia ma 22 lata.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the prophet
avatar
http://panem.forumpl.net/t1888-ashe-cradlewood
http://panem.forumpl.net/t267-ashe
http://panem.forumpl.net/t1278-ashe-cradlewood
http://panem.forumpl.net/t718-the-ashes-of-memories
http://panem.forumpl.net/t3226-ashe-cradlewood
Wiek : 21
Przy sobie : czarna, skórzana torba, a w niej: fałszywy dowód tożsamości, mapa podziemnych tuneli, wytrych, medalik z kapsułką cyjanku, nóż ceramiczny, zapalniczka, paczka papierosów, leki przeciwbólowe, latarka z wytrzymałą baterią
Obrażenia : złamane serce

PisanieTemat: Re: Loph   Czw Lip 11, 2013 2:21 pm

Ashe ma 21, więc na dobrą sprawę mogły. <3


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Czw Lip 11, 2013 3:58 pm

Okej, wymyślę coś i wyślę Ci na pw. :)


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t1974-jasmine-snow
http://panem.forumpl.net/t251-jasmine-snow
http://panem.forumpl.net/t560-jazz
Wiek : 18 lat
Znaki szczególne : farbowane na rudo włosy, jedenastkowa opalenizna

PisanieTemat: Re: Loph   Nie Lip 14, 2013 12:42 pm

Może coś na kształt przyjaciółek-sióstr? Znały się od wielu lat i było dobrymi koleżankami. Jazz znalazła Loph po próbie samobójczej w szpitalu podczas odwiedzin u znajomych i postanowiła zostać przy dziewczynie i pomóc się jej otrząsnąć? Tolerowałaby zgryźliwości Breefling, nawet odpłacała tym samym, ale z czystej sympatii. Co Ty na to? :)



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Pon Lip 15, 2013 6:55 pm

Jestem bardzo za, wykombinuję jakiś opis i wyślę Ci na pw, chyba że Ty byś chciała napisać. :)
Tylko bardziej przyjaciółek, bo do końca szczera nie była z nikim. :)


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t1974-jasmine-snow
http://panem.forumpl.net/t251-jasmine-snow
http://panem.forumpl.net/t560-jazz
Wiek : 18 lat
Znaki szczególne : farbowane na rudo włosy, jedenastkowa opalenizna

PisanieTemat: Re: Loph   Pon Lip 15, 2013 6:56 pm

Muah, leniwie odpowiem, że liczę na Twój opis :D Ale jeśli nie będziesz miała pomysłu, to mogę coś ogarnąć :)



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Pon Lip 15, 2013 6:58 pm

I wróćmy może do siostrzanej relacji, bo zapomniałam, jaką miałam kartę, okej? ;)


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t1974-jasmine-snow
http://panem.forumpl.net/t251-jasmine-snow
http://panem.forumpl.net/t560-jazz
Wiek : 18 lat
Znaki szczególne : farbowane na rudo włosy, jedenastkowa opalenizna

PisanieTemat: Re: Loph   Pon Lip 15, 2013 6:58 pm

Jasne <3



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Sob Sie 03, 2013 8:36 pm

Wreszcie zaktualizowałam, Jasmine. Ktoś jeszcze chętny? :3


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wiek : 23
Zawód : Diler

PisanieTemat: Re: Loph   Pon Sie 12, 2013 3:12 pm

No więc mogliby sobie razem palić i w ogóle gadać ze sobą, ale traktują się trochę jak wrogów. Chodzi o to, że nie mówią sobie wszystkiego, zwierzają się tylko raz na jakiś czas, ale ogólnie często się spotykają. Hmm? :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Sro Sie 14, 2013 1:17 pm

Okej, może być. Po prostu zwykli znajomi, koledzy, kumple, whatever, tak?
Poznali się przed sklepem jak on przechodził, ona wyszła na papierosa, zagadał i tak się zaczęła znajomość? ;)


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the victim
avatar
http://panem.forumpl.net/t1941-cilia-loem
http://panem.forumpl.net/t1182-cilii
http://panem.forumpl.net/t1307-cilia-loem
Wiek : 20
Przy sobie : W PLECAKU: butelka wody, śpiwór, latarka, lokalizator, apteczka // PRZY SOBIE: Leki przeciwbólowe

PisanieTemat: Re: Loph   Pon Paź 28, 2013 9:16 am

Zgłaszałaś się u mnie w relacjach, a dzisiaj je edytowałam, więc chciałam się dowiedzieć, czy cię tam wcisnąć :)


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Nie Lis 03, 2013 9:49 am

Bardzo chętnie, przepraszam, dopiero teraz zauważyłam. ;)


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
http://panem.forumpl.net/t1898-malcolm-randall
http://panem.forumpl.net/t1374-malcolm
http://panem.forumpl.net/t1373-malcolm-randall
http://panem.forumpl.net/t1796-malcolm
Wiek : 39 lat
Zawód : bezrobotny, dowódca Kolczatki
Przy sobie : paczka papierosów, zapalniczka, scyzoryk wielofunkcyjny, dowód tożsamości, broń palna, pozwolenie na posiadanie broni

PisanieTemat: Re: Loph   Pią Mar 28, 2014 11:56 am

Hej ho, tak sobie rozkminiam, że w sumie minął fabularny miesiąc (albo coś więcej) od zrekrutowania Lo, soł... kombinujemy jakąś relację? <3


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the pariah
avatar
http://panem.forumpl.net/t1982-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t514-loph
http://panem.forumpl.net/t1299-lophia-breefling
http://panem.forumpl.net/t744-wspomnienia-panny-breefling
http://panem.forumpl.net/t751-lophia
http://panem.forumpl.net/t745-lophia-breefling
Wiek : 22
Zawód : Sprzedawczyni, samozwańczy lekarz, zastępca szefa Kolczatki
Przy sobie : Dokumenty, paczka papierosów, zapalniczka, broń, telefon komórkowy
Znaki szczególne : ukryte pod bransoletkami blizny na nadgarstkach

PisanieTemat: Re: Loph   Sob Kwi 05, 2014 9:18 pm

(ale ja szybko zauważyłam... )
JASNE, że kombinujemy, masz jakieś pomysły? :)


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Loph   

Powrót do góry Go down
 

Loph

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Panem et circenses :: Rejestr Ludności :: Osobiste :: Relacje-