IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Charlotte White

 

 Charlotte White

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t3201-charlotte-white
http://panem.forumpl.net/t3204-relacje-lotty
http://panem.forumpl.net/t3203-charlotte-white
Wiek : 32 lata
Zawód : medyk
Przy sobie : 1 gram morfaliny, apteczka

PisanieTemat: Charlotte White   Nie Lut 08, 2015 8:43 pm


*Charlotte White*
ft. *Daryl Hannah*
data i miejsce urodzenia
*21.05.2251, Dzielnica Wolnych Obywateli*
miejsce zamieszkania
*Dzielnica Wolnych Obywateli*
zatrudnienie
*szpital imienia Sacromanthy Beaudelaire.*
Rodzina

*  
Charlotte nie pamięta zbyt dobrze swojej rodziny. Obraz ten widzi jakby przez mgłę, w której nie widać horyzontu. Miała matkę... tak, na pewno. I ojca, przy czym ten ostatni nie był związany zbyt emocjonalnie ze swoją córką, Lottą. A rodzicielka? Tak. Pamiętała ją o wiele bardziej, niż tatę. Miała krótkie, rude włosy, piegi i wesołe usposobienie.To ona nauczyła jej początków profesji medycznej.
*

Historia

*Przechodząc przez jedną z wielu ulic przynależących do największej dzielnicy Stolicy, możliwe, że wasze spojrzenia w jakiś sposób się zetknęły i dzięki temu jakiś kontakt wzrokowy został nawiązany. Może zwróciłeś na to uwagę, a może niekoniecznie – to nieważne. Chodzi mi tutaj głównie o to, że kobieta ta nieraz spaceruje po tych terenach, gdzie znajduje się jej dom. Tak, dom. Bo trzeba ci wiedzieć, że mieszka tutaj od zawsze, a zapamiętałam kilka faktów, jak chociażby to, że ukończyła studia,  rozpoczynając pracę jako lekarz w szpitalu imienia Sacromanthy Beaudelaire.
Może obdarzyła cię spojrzeniem pełnym obłędu i istnego szaleństwa, a może w jej oku ujrzysz jedynie ciekawy błysk? Albo nic nie zauważysz? Z nią bywa naprawdę różnie. Nie sposób ujarzmić jej charakteru, bo kobieta ta przybiera wiele masek i nie wiadomo, kiedy ją zmieni. Wszystko zależało od przypadku. Jednak w tym wszystkim swoistą rolę brał fakt złożoności jej psychiki.
Tak czy owak, musisz wiedzieć, że ma piękne, zdrowe blond włosy. Nosi kitel medyczny. Zawsze. Dlatego na pewno ją poznasz, gdybyś znowu się na nią natknął. Ewentualnie już to zrobiłeś. W tym ostatnim przypadku na pewno przypomnisz sobie swoje dawne spotkanie z jej osobą. Ale radzę ci jedno. Nie zadzieraj z nią, drogi odbiorco. Możesz ją zagadać, jeżeli masz naprawdę jakiś wielki problem zdrowotny. Tylko wtedy. Dlaczego? Do tego dojdziemy w mojej opowieści już wkrótce, drogi odbiorco. Rozsiądź się wygodnie w fotelu i posłuchaj, co mam ci do powiedzenia. Sięgnij po jedno z ciasteczek, które leżą o tutaj, na półmisku. Nie martw się, nie są zatrute. Nie chcę twojej śmierci. Gdyby nawet tak było, po jaką cholerę opowiadałabym ci historię tej kobiety?
Może chcesz się czegoś napić? Przepraszam, nie mam w domu żadnych procentów. Dlatego sądzę, że herbata i kawa powinny tutaj wystarczyć. Nie, nie chcesz? Na pewno? Trudno, ale mam nadzieję, drogi odbiorco, że nie pogniewasz się jak sama napiję się naparu z pokrzywy? Zrozum mnie – od tej gadaniny na pewno po jakimś czasie poczuję suchość w ustach i gardle.
Tak więc, rozsiądź się wygodnie i wsłuchaj w moje słowa, gdyż każdy gest, każda fraza mogą się okazać tutaj nad wyraz ważne.A teraz oczyść umysł. Wdech i wydech. O tak. Lepiej?  W takim razie możemy zaczynać.

Przez ukwiecone zasłony przedarło się kilka promieni słonecznych mimo że był to środek zimy. Wyglądam przez okno i widzę, jak śnieg pokrywa swą istotą poszczególne partie chodnika i trawników. Wtedy nagle do mojego gabinetu wparowała pewna dziewczyna.  Blond włosy i -przynajmniej w mojej opinii – nieszczery uśmiech, mający w sobie wiele jadu.
Dziewczyna bacznie przyglądała się wystrojowi gabinetu. Widziałam, jak bacznie lustruje wzrokiem obrazy zdobiące chorobliwie białe ściany: van Gogh, Redon, Munch oraz spod pędzla kilku innych wyśmienitych plastycznych twórców. Wzrok miała iście rozbiegany, błądzący nie tylko po tych wszystkich malarskich tworach.
Kiedy spytałam się jej o rodzinę, ta odparła obojętnym tonem, że niezbyt pamięta rodziców. A rodzeństwa nie miała.
Dowiedziałam się, że to dzięki matce została lekarzem, a dokładniej - neurochirurgiem. Ale studia, dzięki czemu otrzymała takie a nie inne wykształcenie, ukończyła w swoim aktualnym miejscu zamieszkania.

Wkrótce potem zgodziłam się przyjąć ją na okres próbny. Co jak co, ale wszystko, co robiła, było perfekcyjnie wykończone. Nie było rzeczy, której nie potrafiłaby wykonać z najwyższą dokładnością.
Po jakimś czasie poznałam się, że pacjenci... po prostu się jej boją. Wkrótce potem przeprowadziłam dokładny wywiad, który ujawnił sadyzm nowej pracownicy.
Byłam w szoku oraz nie wiedziałam, co robić: zatrzymać tę najlepszą jak dotąd lekarkę, czy wywalić ją na zbyty pysk i tym samym nie męczyć chorych? W końcu, po dość długotrwałej rozterce, podjęłam się opcji pierwszej. W końcu ona miała talent do tej roboty, to fakt niezaprzeczalny.

„To była dość krótka historia”, zapewne za chwilę powiesz. Tak, wiedziałam, ale wiedz, że to nieprawda. Historia Charotte White dopiero się zaczyna. A w tą historię możesz wpleść własne wątki. Urozmaicić jej bibliografię, gdyż ta jest wciąż w procesie tworzenia.
Tak więc, w każdej chwili możesz ją spotkać na ulicy. Biały kitel. Aksamitne blond włosy. Nie sposób pomylić jej sylwetki z żadną inną. Do tego jej spojrzenie. Jeżeli przyjrzysz się uważnie, dostrzeżesz nutkę szaleństwa. Jednak nie rób tego dosadnie, gdyż może to odcisnąć trwałe piętno na twojej psychice.*

Charakter

*)*

Ciekawostki

*Nałogowo pali papierosy oraz marihuanę, mimo swojego wieku lubuje się w mandze i anime, żaden psychiatra nie potraf jednoznacznie sprecyzować jej zaburzeń*

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t273-cordelia-snow
http://panem.forumpl.net/t3572-cordelia
http://panem.forumpl.net/t1280-cordelia-snow
http://panem.forumpl.net/t1611-the-capitol-s-sweetheart
http://panem.forumpl.net/t1369-cord
http://panem.forumpl.net/t1911-cordelia-snow
Wiek : siedemnaście
Zawód : studentka, celebrytka, mścicielka
Przy sobie : zapalniczka, scyzoryk wielofunkcyjny, medalik z małą ampułką cyjanku w środku, odtwarzacz mp3, gaz pieprzowy, para kastetów, dokumenty, klucze i telefon.
Znaki szczególne : i'm cordelia fucking snow, who the fuck are you?
Obrażenia : wypadają mi włosy, ale od czego są peruki?

PisanieTemat: Re: Charlotte White   Pon Lut 09, 2015 1:18 pm

Karta zaakceptowana!

Witaj na forum! Mamy nadzieję, że będziesz czuć się tutaj jak u siebie, i że zostaniesz z nami długo. Załóż jeszcze tylko skrzynkę kontaktową i możesz śmigać do fabuły. Nie zapomnij też zaopatrzyć się w naszym sklepiku. Na start otrzymujesz morfalinę(1 gram), apteczkę i kurs pierwszej pomocy. W razie jakichkolwiek pytań pisz śmiało. Zapraszamy też do zapoznania się z naszym vademecum.

Uwagi: Teraz już jest wszystko w porządku! Miałam trochę wątpliwości odnośnie mangi i anime, ale możemy chyba założyć, że w Kapitolu spokojnie przetrwała, no bo czemu nie. Biegnij rozrabiać do fabuły! ;)





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Charlotte White

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Wzór Karty Postaci
» Charlotte Heavensbee
» Charlotte McWeaveer
» Relacje - Charlotte d'Alouette

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Panem et circenses :: Rejestr Ludności :: Karty Postaci-