IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Vivian - Blaise

 

 Vivian - Blaise

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
the leader
Vivian Darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1915-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1402-vivian
http://panem.forumpl.net/t1277-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t602-dziennik-vivian
http://panem.forumpl.net/t627-vivian
http://panem.forumpl.net/t2124-vivian-darkbloom
Wiek : 23
Zawód : Architekt z ramienia rządu i archiwistka w jednym
Przy sobie : Dokumenty, telefon, scyzoryk, odtwarzacz mp3, notes
Znaki szczególne : długie, rude włosy, siatki blizn na nadgarstkach, ledwo widoczne blizny na nozdrzach

PisanieTemat: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 12:55 pm

rzecz dzieje się, gdy panna Darkbloom jest już poza Placem Wyzwolenia, a pan Argent czeka na korytarzu w szpitalu.

Vivian zatrzymała się w jakiejś bocznej uliczce, i wyjęła z kieszeni telefon. Wybrała numer osoby, której wręcz nie znosiła, nacisnęła przycisk rozpoczynający rozmowę i przyłożyła komórkę do ucha.
- Odbieraj, cholero jedna. - mruknęła, słysząc sygnał oczekiwania.
Wiedziała, że gdy Argent odbierze i rozpozna jej głos, ta rozmowa nie będzie miła.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Blaise Argent
http://panem.forumpl.net/t1110-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2291-blejz#31637
http://panem.forumpl.net/t1332-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2001-zapiski-blejza
http://panem.forumpl.net/t1338-blaise
http://panem.forumpl.net/t1447-blaise-argent
Wiek : 31
Zawód : przedstawiciel Dystryktu 7, śledczy w stopniu oficera
Przy sobie : paczka papierosów, telefon komórkowy, broń + magazynek (15),
Znaki szczególne : kilkudniowy zarost.
Obrażenia : częste bóle brzucha

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 3:04 pm

Telefon zadzwonił, gdy Blaise znajdował się na szpitalnym korytarzu, tuż przed salą, w której Cypriane miała przeprowadzany komplet niezbędnych badań. Argent szybko wyciągnął komórkę z kieszeni spodni, ale gdy zerknął na wyświetlacz, skrzywił się mimowolnie. Co musiało się stać, że Vivian Darkbloom wybrała jego numer?
- Tak? - nacisnął zieloną słuchawkę i przywitał swoją rozmówczynie oschłym tonem. - Czym zawdzięczam sobie tę przyjemność?




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Vivian Darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1915-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1402-vivian
http://panem.forumpl.net/t1277-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t602-dziennik-vivian
http://panem.forumpl.net/t627-vivian
http://panem.forumpl.net/t2124-vivian-darkbloom
Wiek : 23
Zawód : Architekt z ramienia rządu i archiwistka w jednym
Przy sobie : Dokumenty, telefon, scyzoryk, odtwarzacz mp3, notes
Znaki szczególne : długie, rude włosy, siatki blizn na nadgarstkach, ledwo widoczne blizny na nozdrzach

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 3:34 pm

Mimo swojej niechęci do tego mężczyzny, Vivian postanowiła choć raz oszczędzić Argentowi wszelkich złośliwości, na jakie była w stanie się zdobyć. Już nie chodziło o niechęć, miała mu przedstawić naprawdę niedobrą wiadomość.
- Blaise... - zaczęła cichym, lekko zduszonym głosem. - Odpuść sobie. Dzwonię...
Westchnęła cicho, modląc się, żeby jej nie zwyzywał, nie pobił, nie zabił.
- Blaise, Joseph Salinger zmarł przed chwilą.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Blaise Argent
http://panem.forumpl.net/t1110-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2291-blejz#31637
http://panem.forumpl.net/t1332-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2001-zapiski-blejza
http://panem.forumpl.net/t1338-blaise
http://panem.forumpl.net/t1447-blaise-argent
Wiek : 31
Zawód : przedstawiciel Dystryktu 7, śledczy w stopniu oficera
Przy sobie : paczka papierosów, telefon komórkowy, broń + magazynek (15),
Znaki szczególne : kilkudniowy zarost.
Obrażenia : częste bóle brzucha

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 4:10 pm

Przycisnął słuchawkę mocniej do ucha, bo głos Vivian dobiegał go jakby spod wody. I już miał to jakoś skomentować, ale słysząc słabe westchnienie i własne imię wypowiedziane zrezygnowanym tonem, zaniechał złośliwości.
- Darkbloom, jeśli to jakiś pieprzony żart... - warknął, bo nie od razu przyjął do wiadomości informacje przekazaną przez rudowłosą - Snajper postrzelił kobietę, musiałaś się pomylić - warknął.
Podniósł się z krzesła i zaczął maszerować po korytarzu, choć nawet nie zwrócił na to uwagi.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Vivian Darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1915-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1402-vivian
http://panem.forumpl.net/t1277-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t602-dziennik-vivian
http://panem.forumpl.net/t627-vivian
http://panem.forumpl.net/t2124-vivian-darkbloom
Wiek : 23
Zawód : Architekt z ramienia rządu i archiwistka w jednym
Przy sobie : Dokumenty, telefon, scyzoryk, odtwarzacz mp3, notes
Znaki szczególne : długie, rude włosy, siatki blizn na nadgarstkach, ledwo widoczne blizny na nozdrzach

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 8:11 pm

No tak, Blaise, jak to Blaise, musiał na nią nawarczeć. Co za typ. Vivian okręciła na palcu pasmo włosów i westchnęła, na sekundę odsuwając telefon od ucha, by nie słyszeć jazgotliwej kakofonii Argenta.
- Stul japę, idioto, nie robię sobie pieprzonych żartów. Salinger dostał w tętnicę chwilę po tym, jak radośnie rzuciłeś się w tłum, Argent - stwierdziła, opierając się o ścianę. - Wrzeszczał akurat na Reiven Ruen, która pomagała mi utrzymać go przy życiu, ale nie dałyśmy rady.
Wymawiać się, usprawiedliwiać czy uświadomić jaśnie pana Blaise'a, jak było?
- Dostał dokładnie w tętnicę, a potem z kopa w szyję od Ginsberga, co wcale mu nie pomogło. Jak mi nie wierzysz, dzwoń po ludziach, przynajmniej kilkoro Strażników potwierdzi Ci reanimację, z Ruen włącznie.
Co on sobie myślał, że robi sobie z niego jaja? Mógł ją uważać za idiotkę, ale nawet ona miała swoje granice. W końcu, do cholery, miała krew na rękach, o apaszce nie wspominając.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Blaise Argent
http://panem.forumpl.net/t1110-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2291-blejz#31637
http://panem.forumpl.net/t1332-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2001-zapiski-blejza
http://panem.forumpl.net/t1338-blaise
http://panem.forumpl.net/t1447-blaise-argent
Wiek : 31
Zawód : przedstawiciel Dystryktu 7, śledczy w stopniu oficera
Przy sobie : paczka papierosów, telefon komórkowy, broń + magazynek (15),
Znaki szczególne : kilkudniowy zarost.
Obrażenia : częste bóle brzucha

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 8:29 pm

Zamurowało go. Nie tylko z powodu tonu Vivian, ale i szoku, jakiego doznał na wieść o śmierci kolegi rządowca. Szybko jednak otrząsnął się, ale wcale nie zamierzał zwracać się do swojej rozmówczyni milszym tonem, rosnąca powoli wściekłość (zmieszana z bezsilnością) mu na to nie pozwalała.
- Ja cały czas BYŁEM w tłumie, nie stałem przecież z wami - powstrzymał się przed nazwaniem jej idiotką, choć miał na to wielką ochotę - Ginsberg go kopnął? Co ty pieprzysz, posłuchaj się.
Jej relacja wydawała mu się na tę chwilę tak abstrakcyjna, że aż śmieszna. Zatrzymał się w pół kroku i oparł o ścianę, palcami wolnej ręki rozmasowując skronie.
- Słuchaj, dziękuję za tę bajeczkę, ale pozwolisz, że sam zbadam szczegóły.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Vivian Darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1915-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1402-vivian
http://panem.forumpl.net/t1277-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t602-dziennik-vivian
http://panem.forumpl.net/t627-vivian
http://panem.forumpl.net/t2124-vivian-darkbloom
Wiek : 23
Zawód : Architekt z ramienia rządu i archiwistka w jednym
Przy sobie : Dokumenty, telefon, scyzoryk, odtwarzacz mp3, notes
Znaki szczególne : długie, rude włosy, siatki blizn na nadgarstkach, ledwo widoczne blizny na nozdrzach

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 9:04 pm

Westchnęła, słysząc ten potok słów. Dobra, nie widziała tego pajaca na podwyższeniu, może i jej błąd, ale nie musiał aż tak unosić głosu. Zupełnie, jakby  chciał na każdym kroku podkreślić, jaką to jest idiotką. Kopnęła ze złością w ścianę, hamując stek bluzgów.
- Słuchaj, Ty pieprzony pasztetowy pajacu, wiem, co mówię. GINSBERG KOPNĄŁ SALINGERA. Tak mocno, że uszkodził tętnicę jeszcze bardziej. - uniosła głos. - Jak mi nie wierzysz, ruszaj dupę w troki i zapierdalaj biegusiem do cholernej kostnicy badać zwłoki, idioto. Albo zapytaj Ruen, stała tuż obok i nie zareagowała.
No proszę, a miała być grzeczna.
- Kretyn - powiedziała bezgłośnie, oczekując kolejnej porcji debilizmu podpisanej jego nazwiskiem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Blaise Argent
http://panem.forumpl.net/t1110-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2291-blejz#31637
http://panem.forumpl.net/t1332-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2001-zapiski-blejza
http://panem.forumpl.net/t1338-blaise
http://panem.forumpl.net/t1447-blaise-argent
Wiek : 31
Zawód : przedstawiciel Dystryktu 7, śledczy w stopniu oficera
Przy sobie : paczka papierosów, telefon komórkowy, broń + magazynek (15),
Znaki szczególne : kilkudniowy zarost.
Obrażenia : częste bóle brzucha

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 9:16 pm

Nie wytrzymał i w końcu parsknął ironicznym śmiechem, zwracając na siebie uwagę przechodzącej pielęgniarki.
- Masz niesamowicie bogate słownictwo, rzucałaś podobnymi obelgami w przedszkolu? - musiał jej się odciąć, bo przecież nie byłby sobą, gdyby Vivian Darkbloom mogła go bezkarnie nazywać pajacem. - To Ruen w koncu nie reagowała, czy pomogła ci go ratować? Plączesz się w zeznaniach, Darkbloom. Czyżbyś dzwoniła tylko po to żeby mi się przypodobać?
Wielka szkoda, że przeprowadzali tę rozmowę przez telefon, bo taka kpina rzucona prosto w oczy na pewno ucieszyłaby go bardziej.
- Kostnicę odwiedzę w swoim czasie. Masz coś jeszcze do powiedzenia, czy możemy już zapomnieć o tej telefonicznej... porażce? - wycedził ostatnie słowa, wkładając w nie tyle jadu, ile tylko był w stanie.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Vivian Darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1915-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t1402-vivian
http://panem.forumpl.net/t1277-vivian-darkbloom
http://panem.forumpl.net/t602-dziennik-vivian
http://panem.forumpl.net/t627-vivian
http://panem.forumpl.net/t2124-vivian-darkbloom
Wiek : 23
Zawód : Architekt z ramienia rządu i archiwistka w jednym
Przy sobie : Dokumenty, telefon, scyzoryk, odtwarzacz mp3, notes
Znaki szczególne : długie, rude włosy, siatki blizn na nadgarstkach, ledwo widoczne blizny na nozdrzach

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 9:22 pm

- Najpierw stała, potem pomagała, co, naćpałeś ją czymś? Z łaski swojej, mógłbyś zadbać o to, żeby panował większy porządek, skoro jesteś oficerem. - westchnęła Vivian, odpuszczając sobie Argenta i jego teksty. Miała wrażenie, że może chociaż ta sytuacja ze śmiercią Salingera sprawi, że ten człowiek przestanie być w stosunku do niej takim skurwysynem, ale najwidoczniej to było niemożliwe.
- Blaise, darujmy sobie. Byłam na miejscu i chciałam Cię poinformować o jego śmierci, to wszystko. - zawahała się na moment, po czym dodała:
- przykro mi.
Odsunęła telefon od ucha i po chwili Blaise mógł usłyszeć jedynie sygnał przerwanego połączenia.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the leader
Blaise Argent
http://panem.forumpl.net/t1110-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2291-blejz#31637
http://panem.forumpl.net/t1332-blaise-argent
http://panem.forumpl.net/t2001-zapiski-blejza
http://panem.forumpl.net/t1338-blaise
http://panem.forumpl.net/t1447-blaise-argent
Wiek : 31
Zawód : przedstawiciel Dystryktu 7, śledczy w stopniu oficera
Przy sobie : paczka papierosów, telefon komórkowy, broń + magazynek (15),
Znaki szczególne : kilkudniowy zarost.
Obrażenia : częste bóle brzucha

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   Wto Lip 22, 2014 9:43 pm

Oskarżenia rzucane przez Vivian były tak absurdalne, że aż śmieszne. Jednak z każdą chwilą do Blaise'a coraz wyraźniej docierało, że Joseph faktycznie nie żyje, że Darkbloom nie zrobiłaby sobie z tego tematu do żartów. I już nie było mu do śmiechu.
- Masz rację, darujmy sobie - mruknął więc, o wiele spokojniejszym głosem. - Mhm. Dzięki.
Uniknął niezręcznej ciszy, bo oto Vivian zdecydowała się rozłączyć. Argent jeszcze przez chwilę wpatrywał się w ekran telefonu, a później wcisnął komórkę do kieszeni i pomaszerował do sali, w której leżała Cypriane.

THE END




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Vivian - Blaise   

Powrót do góry Go down
 

Vivian - Blaise

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Panem et circenses :: Komunikacja :: Sieć telefoniczna :: Linie telefoniczne-