IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Główny korytarz

 

 Główny korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t1889-noah-atterbury#24419
http://panem.forumpl.net/t249-noah-atterbury
http://panem.forumpl.net/t1314-noah-atterbury
http://panem.forumpl.net/t563-noah
http://panem.forumpl.net/t1190-noah-atterbury
Wiek : 19
Zawód : Kelner w 'Well-born' i student
Przy sobie : medalik z ampułką cyjanku, zapalniczka, broń palna, zezwolenie na posiadanie broni, paczka papierosów, nóż ceramiczny
Znaki szczególne : piegipiegipiegi
Obrażenia : Złamane serce i nadszarpnięte zaufanie

PisanieTemat: Główny korytarz   Pią Maj 03, 2013 6:40 pm

W centrum Kapitolu znajduje się niepozorny, niski budynek. Mógłby on wydawać się przydrożnym sklepikiem z najpotrzebniejszymi artykułami, gdyby nie to, że jego drzwi pilnowali Strażnicy Pokoju.
Po wejściu przez szklane drzwi, trafia się do niewiarygodnie długiego korytarza. Jego ściany utrzymano w barwie szafirowej, a podłogę wyłożono szarymi, wiecznie czystymi, kafelkami. Na ścianach nie znajdowały się żadne obrazy, czy inne upiększenia. Jedynie wzdłuż jego długości ustawiono kilka wygodnych foteli. Przy drzwiach, które znajdowały się na samym końcu korytarza, umieszczono automat z kawą, a obok z przekąskami, mając na uwadze potrzeby Organizatorów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t1939-reiven-ruen#24596
http://panem.forumpl.net/t262-reiven-ruen
http://panem.forumpl.net/t1296-reiven-levittoux
http://panem.forumpl.net/t277-osobisty-dziennik-reiven-ruen
http://panem.forumpl.net/t564-reiven
Wiek : 19
Zawód : Prywatny ochroniarz
Przy sobie : Komórka, nóż ceramiczny, dowód tożsamości, klucze do mieszkania
Obrażenia : Implant w prawej nodze, częściowa amnezja - obrażenie trwałe.

PisanieTemat: Re: Główny korytarz   Nie Cze 16, 2013 9:08 pm

/Główne pomieszczenie

Wyszła zaraz po tym jak Coin pozwoliła im wyjść i sama opuściła pomieszczenie. Rei nie mogła wysiedzieć dłużej w tamtym miejscu. Przed oczami wciąż miała wynik losowania. Potrzebowała powietrza, potrzebowała wyrwać się z Capitolu i nigdy tu nie wracać. NIGDY! Drżącymi dłońmi napisała SMSa do Michaela. Była zła na siebie. Póki była sama nikomu nie zawracała głowy swoimi problemami. Radziła sobie z nimi sama. Czasem coś tam mówiła Finnickowi, czy Sig, ale starała się nie opowiadać im zbyt często swoich problemów. Te największe smutki trzymała głęboko w sercu. Uważała, że ludzie maja wystarczająco dużo zmartwień, żeby jeszcze miała im dorzucać swoje własne. Radziła sobie jakoś. Była twarda i potrafiła robić dobrą minę do złej gry. Od kiedy była z Michaelem zmiękła. Wypłakiwała mu się w rękaw i miała wrażenie, że bez niego z niczym nie poradzi. A to był błąd. Nie mogła się od nikogo uzależnić, nawet od męża. Jak tylko dostała raport o doręczeniu wiadomości, pożałowała, że ją wysłała. Nie powinna była zadręczać tym wszystkim Michaela. Obiecała sobie, że będzie twarda, że da radę. Nauczy dzieciaki najlepiej jak umie a potem postara się przekonać do nich sponsorów. Nie uroni publicznie ani jednej łzy jeśli coś im się stanie. Nie będzie też płakać przy Michaelu. Musiała być twarda. Bo jeśli Coin zobaczy, że można ją złamać, już nic jej nie powstrzyma przed zniszczeniem Rei.
Teraz ledwo się trzymała, ale wzięła kilka głębokich wdechów. Nie da tej satysfakcji Coin, nie da! Mimowolnie spojrzała w kamerę ochrony, mrużąc oczy. Widzisz? Nie płaczę, nie złamałaś mnie! Zdawało się mówić jej spojrzenie. Nawet jeśli w środku miała zdruzgotane serce. Kolejny głęboki wdech. Trybuci niedługo przyjadą. Będzie się trzeba nimi zaopiekować. Miała o tyle lepszą sytuację, że wiedziała z czym się mentorowanie wiąże. Co najmniej połowa tegorocznych mentorów nigdy nimi nie była. Znali Igrzyska od strony trybutów i widzów. Bycie mentorem miało aspekty obce trybutom. Nie mieli oni pojęcia o tym, co mentorzy robią gdy trybuci są na arenie. Rei wiedziała. Co prawda potencjalnymi sponsorami byli ludzie, którzy chcieli zniszczyć Capitol i jego mieszkańców. Jak więc przekonać ich do pomagania dzieciom urzędników Snowa? I znów głęboki wdech.
Napisała wiadomość do ojca. Przypomniała sobie, że w nawale stresu i wydarzeń nie widziała się z nim od ślubu. Wiadomość zwrotna przyszła bardzo szybko. Był cały i zdrowy. Przygotowywał właśnie obiad. Rei uśmiechnęła się do siebie. I przyłapała na myśli, że nie chce wracać do domu, nie tego w Capitolu. Chciała wrócić do Pierwszego Dystryktu. Odepchnęła się od ściany, o którą do tej pory się opierała plecami i ruszyła korytarzem przed siebie. Niespiesznym krokiem, analizując w głowie sposoby pozyskania sponsorów.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wiek : 19 lat
Zawód : Mentorka

PisanieTemat: Re: Główny korytarz   Nie Cze 16, 2013 10:15 pm

// Pomieszczenie Główne

Alyssa Marberry mentorką? Nie miała pojęcia czy z tego powodu powinna śmiać się czy płakać. Gdyby dawniej ktoś powiedział jej, że obejmie tę funkcję uznałaby, że ten ktoś jest chory na umyśle, wypił stanowczo zbyt dużo alkoholu i innych używek lub po prostu sobie z niej żartował. Zły sen, koszmar. I pomyśleć, że radziła sobie przez tak długi czas, a teraz przez jedno głupie wydarzenie podłamuje się. NIE. Siedzi w tym niecały rok, wytrzymała w tym czasie więcej niż przez całe swoje życie razem wzięte. Trzeba robić dobrą minę do złej gry. NIE podłamie się, ponieważ Coin tak sobie życzy. Dlatego że Pani Prezydent chce ich złamać. Myśli, że w ten sposób trybuci będą szybciej polegać? A tak inną drogą, czy to nie dziwne, że wśród trybutów jest bardzo wiele dzieci sławnych ze Starego Kapitolu? Ba, nawet przeważająca większość, a w tym pierworodni: samego Snowa, jego pomocników, Organizatorów Igrzysk Głodowych i innych znanych osobistości. Dodatkowo, losowanie przeprowadziła maszyna, a nie zwykłe losowanie kartek z puli tak jak to było dawniej. Dlaczego? Najpewniej dlatego, że urządzenie można bardzo łatwo nastawić na wybranie danych nazwisk. W przeciwieństwie do tradycyjnego losowania gdzie wszystko mogłoby się wydać gdyby kartka z jednym nazwiskiem pojawiła się w rękach losującego dwa razy. Poza tym, używając tego sposobu, Coin w pewien sposób sprawiła, że to właśnie mentorzy przyczynili się do wyboru swoich podopiecznych. To oni podpisali własnoręcznie wyrok śmierci na nich. Moje gratulacje Coin, jesteś większą suką niż się tego po tobie spodziewałam na początku.
Dziewczyna była tak przejęta własnymi myślami, że nie zauważyła stojącej przed nią osoby i wpadła na nią.
- Co do… - zaczęła po czym spojrzała na człowieka, z którym zaliczyła bliższe spotkanie. O dziwo była to dziewczyna, którą znała. Uśmiechnęła się sztucznie. – Cześć Rei.  Jak podobają Ci się wybory nowych trybutów? I jakie wrażenia po oficjalnym ogłoszeniu  75 Głodowych Igrzysk? Na pewno jesteś tym wszystkim podniecona jak my wszyscy.– Zapytała, a jej głos ociekał sarkazmem. Oczywiście, że wszyscy byli zachwyceni premierą nowego przedstawienia w reżyserii Almy Coin. Już się ustawiali w kolejce po bilety na kolejną część.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t1939-reiven-ruen#24596
http://panem.forumpl.net/t262-reiven-ruen
http://panem.forumpl.net/t1296-reiven-levittoux
http://panem.forumpl.net/t277-osobisty-dziennik-reiven-ruen
http://panem.forumpl.net/t564-reiven
Wiek : 19
Zawód : Prywatny ochroniarz
Przy sobie : Komórka, nóż ceramiczny, dowód tożsamości, klucze do mieszkania
Obrażenia : Implant w prawej nodze, częściowa amnezja - obrażenie trwałe.

PisanieTemat: Re: Główny korytarz   Nie Cze 16, 2013 11:54 pm

Z zamyślenia wyrwał ją zamach na jej równowagę. W pierwszym momencie Rei nie wiedziała co się dzieje. Jej myśli krążyły wokół domu w Jedynce i niechętnie stamtąd wracały.
- Ooo, Alyssa. - zamrugała wracając z dalekiej podróży odbytej w jej głowie. Nie był to jednak ani łatwy ani przyjemny powrót. Dziewczyna przypomniała Rei o powodzie dla którego była w tym miejscu.
- Chyba nie powinniśmy być zaskoczeni tym, że Igrzyska się odbędą. Wybór trybutów jest jednak... hmm... zaskakujący. - musiała uważać na słowa. Kto wie jaki Alyssa miała stosunek do Coin. A skoro Rei była na cenzurowanym to lepiej było nie palnąć czegoś głupiego. - Zastanawiam się, czy mamy iść na dworzec po trybutów czy spotkamy się z nimi dopiero tutaj. Jest dużo młodych trybutów, będą pewnie zagubieni. Czeka nas ciężka praca. - udało jej się mówić głosem względnie bez emocji, spokojnie, jakby opowiadała o wczorajszej prognozie pogody, czy wyjątkowo nudnym obiedzie. Lata praktyki w Kapitolu przyniosły efekty. Była lepszą aktorką niż się o to podejrzewała. Co prawda może Alyssa odnosiła teraz wrażenie, że Rei jest bezduszną suką, ale okoliczności nie sprzyjały okazywaniu prawdziwej natury.
- Dla Ciebie to mentorski debiut. - to nie było pytanie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wiek : 19 lat
Zawód : Mentorka

PisanieTemat: Re: Główny korytarz   Pon Cze 17, 2013 3:53 pm

- Przepraszam, że na ciebie wpadłam. Zamyśliłam się. – odparła uśmiechając się lekko na potwierdzenie własnych słów.
- Może masz rację? Jakby na to nie spojrzeć to było prawie pewne, że Igrzyska odbędą wcześniej czy później. – Ale lepiej byłoby gdyby jednak później. A jeszcze lepiej gdyby 75 Głodowe Igrzyska nigdy nie miały miejsca, czy to teraz czy w przyszłości.
- Zastanawiam się, czy mamy iść na dworzec po trybutów czy spotkamy się z nimi dopiero tutaj. Jest dużo młodych trybutów, będą pewnie zagubieni. Czeka nas ciężka praca.
Skarciła się w duchu, że sama na to nie w padła. Powinna przestać użalać się nad sobą, że w ogóle została wybrana i wziąć się do roboty. Kiedy losowała trybutów nie miała za bardzo głowy do zapamiętania imion wybranych. Później jednak kiedy oprzytomniała przeleciała jeszcze raz wzrokiem po liście. Dziewczyna miała chyba na imię Illisa, a chłopak Bob. Panienko De’Ath i panie Joice, witamy w Ośrodku Szkoleniowym. To nimi powinna się właśnie teraz zajmować.
- Zgadza się. Możesz sobie wyobrazić jak jestem z tego powodu zadowolona. – starała się dodać do swojego tonu trochę entuzjazmu, żeby choć trochę podnieść wiarygodność wypowiedzianych słów. Nie wyszło jej to jednak tak jak zamierzała.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
the civilian
avatar
http://panem.forumpl.net/t1939-reiven-ruen#24596
http://panem.forumpl.net/t262-reiven-ruen
http://panem.forumpl.net/t1296-reiven-levittoux
http://panem.forumpl.net/t277-osobisty-dziennik-reiven-ruen
http://panem.forumpl.net/t564-reiven
Wiek : 19
Zawód : Prywatny ochroniarz
Przy sobie : Komórka, nóż ceramiczny, dowód tożsamości, klucze do mieszkania
Obrażenia : Implant w prawej nodze, częściowa amnezja - obrażenie trwałe.

PisanieTemat: Re: Główny korytarz   Wto Cze 18, 2013 8:39 pm

- Nic się nie stało. Każdy z nas jest dziś trochę zamyślony. – uśmiechnęła się do dziewczyny. Nie miała jej za złe, że na nią wpadła. Poza tym, Rei nie należała do osób które na coś takiego reagują na zasadzie „gdzie leziesz debilu?”
Sama nie wierzyła w to co mówi. Była pewna, że skoro walczyli między innymi o to, żeby nie było Igrzysk to Igrzysk nie będzie. Uwięzienie Snowa, powstanie KOLCa, odebranie Kapitolińczykom wszystkiego co mieli, było chyba wystarczającą karą. A Rei niczego tak bardzo nie pragnęła jak świata bez Głodowych Igrzysk. Jak mogła teraz być spokojna o przyszłość. Przecież za rok Coin może uznać, że Igrzyska jednak będą organizowane rok rocznie, tylko po to, żeby któregoś dnia na Arenie mogły stanąć dzieci Rei, Finnicka, czy Chant.
Rei położyła dłoń na ramieniu Alyssy.
- Bycie mentorem to ciężkie i przykre. Zwłaszcza jeśli się przywiążesz do swoich podopiecznych. Ja poprzednio popełniłam ten błąd. I niby ani Glimmer ani Daniel nie zginęli na Arenie, to jednak do końca czułam się za nich odpowiedzialna. Życzę Ci, żebyś nie popełniła tego błędu co ja i co większość mentorów. Bądź dla swoich trybutów cierpliwa i pomocna, postaraj się ich nauczyć najwięcej jak to możliwe, ale nie przywiązuj się do nich. Nie wmawiaj sobie, że ich życie zależy od Ciebie. To nie Ty jesteś za nich odpowiedzialna i nie Ty będziesz winna ich śmierci, jeśli polegną. – znów miała ten ton dużo starszej osoby, nauczyciela, mistrza, który przekazuje swoją wiedzę uczniom. Nie wymądrzała się, raczej starała się doradzić, niż zmienić czyjeś nastawienie. Tak rozmawiała kiedyś z Danielem i Glimmer. Siłą rzeczy teraz jej umysł wracał do poprzednich Igrzysk.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Wiek : 19 lat
Zawód : Mentorka

PisanieTemat: Re: Główny korytarz   Sro Cze 19, 2013 2:12 pm

Słuchała Rei z zainteresowaniem takim jakiego nigdy nie dała swoim nauczycielom. Ponieważ to co mówiła jej teraz blondynka to nie były jedynie puste słowa i wymuszone formułki, a prawdziwe rady oparte o doświadczenie.
-  Bądź dla swoich trybutów cierpliwa i pomocna, postaraj się ich nauczyć najwięcej jak to możliwe, ale nie przywiązuj się do nich. Nie wmawiaj sobie, że ich życie zależy od Ciebie. To nie Ty jesteś za nich odpowiedzialna i nie Ty będziesz winna ich śmierci, jeśli polegną.
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Szczególnie, że Alyssa już czuła jako takie zobowiązanie do jej przyszłych trybutów, a jeszcze nawet nie zdążyła ich spotkać. Co, więc się stanie kiedy spojrzy im w oczy. Może to oni sami mają zadbać o swoje życie, ale z jej pomocą. To rudowłosa musi zdobyć dla nich sponsorów, rozplanować wydanie zdobytych funduszy i radzić im jak mają sobie poradzić na arenie.
- Mam prośbę. Może mogłabyś… pomóc mi trochę w tej pracy. Przynajmniej dopóki nie dowiem się co i jak? – mówiła cicho i z początku miała wątpliwości czy Reiven ją w ogóle słyszy. Nie mogła jednak mówić głośniej. Jej słowa były trochę podobne do przyznania się do jakiejś słabości, a robienie tego w Kapitolu nie należało do najrozsądniejszych rzeczy. Może nawet popełniała błąd wymawiając te słowa nawet w kierunku Rei.
- Myślę, że powinnyśmy udać się już do apartamentów. Trybuci przyjadą lada chwila, a my musimy ich przywitać. W takim razie do zobaczenia w najbliższym czasie.
Po tych słowach ruszyła się wzdłuż korytarza. Wiedziała, że do ich przyjazdu zostało jeszcze trochę czasu, ale chciała wszystko przemyśleć na spokojnie zanim wszystko się zacznie.

[zt]


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Główny korytarz   

Powrót do góry Go down
 

Główny korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Panem et circenses :: Po godzinach :: Archiwum :: Lokacje :: Ośrodek szkoleniowy [w trakcie rozbiórki] :: Centrum dowodzenia-